| |
[29-11-2003 ] Wszyscy za jednego.
- Łamanie praw pracowniczych i związkowych - to główny zarzut, jaki stawia Solidarność nowemu właścicielowi zakopiańskiej mleczarni. Wczoraj pod zakład przyjechało kilkudziesięciu związkowców z całego Podhala, aby uczestniczyć w protestacyjnej pikiecie. Prezes Mlekovity mówi, że nie łamie niczyich praw, chce jedynie, aby wszyscy mieli pracę i byli z niej zadowoleni. Pikietę poprzedziły dwie konferencje prasowe. Pierwszą zorganizowała Solidarność w poniedziałek, drugą w środę, dwie godziny przez pikietą - dyrekcja Mlekovity, nowy właściciel Podhalańskiego Zakładu Mleczarskiego. Związkowcy nie ukrywają, że czują się oszukani przez Dariusza Sapińskiego, właściciela jednej z największych firm mleczarskich w Polsce - "Mlekovity". - Miały być nowe inwestycje, dochodowa produkcja, a jest tymczasem coraz gorzej - twierdzi Małgorzata Gewont, szef Solidarności w zakładach mleczarskich. Jej zdaniem, potwierdzają się już obawy, że Mlekovita zamierza doprowadzić do zamknięcia zakopiańskiego zakładu i na jego miejscu wybudować nowy hotel. - To bzdury, nie znam się na hotelarstwie. Kocham to, co robię, nie rozumiem tej pani ze związków, która zamiast iść ze mną do przodu, utrudnia nam tylko pracę - broni się Dariusz Sapiński, prezes Mlekovity. Przeszło godzinę prezes z Wysokiego Mazowieckiego tłumaczył dziennikarzom, że nie chce likwidować zakładu ani przerywać w nim produkcji. - Przeciwnie, będę tutaj inwestował, ale muszę mieć poparcie tych ludzi. Tutaj są ogromne zaszłości. To jest zakład, który pozostał 20 - 30 lat za nowoczesnym mleczarstwem - mówił Sapiński. - Muszę zmienić mentalność tych ludzi. Dla ich dobra to robię, a nie dla własnych dochodów. Musicie mi uwierzyć - grzmiał Sapiński. Pikieta pod mleczarnią zgromadziła członków związku z Zakopanego i Nowego Targu. Przewodniczyli jej przewodniczący delegatur z obu podhalańskich miast. Pikieta odbywała się w ramach ogólnopolskiej akcji protestacyjnej Solidarności. - Nie pozwolimy na łamanie prawa związkowego i szykany wobec pracowników - mówił na dziedzińcu byłej Podhalańskiej Spółdzielni Mleczarskiej przez megafon Bronisław Gibadło, członek prezydium NSZZ Solidarność Małopolska.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|