| |
[20-12-2003 ] Arcywspaniały Małysz.
Wcale nie taki trudny okazał się III Powiatowy Konkurs Ortograficzny, zorganizowany w miniony czwartek przez zakopiańską szkołę hotelarską. Uczniowie spodziewali się ekspansji nazw anglojęzycznych i być może dlatego nawet wytrawni znawcy ortografii poczuli się zaskoczeni. - Haft richelieu? Jak to się w ogóle pisze - irytowały się dziewczęta z technikum hotelarskiego. Prawdziwie sportowe emocje rosły, gdy padały nazwiska słynnych skoczków: Svena Hannawalda i Simona Ammana. Trochę nabruździła swojska, ale "nie byle jaka herbata z chrupiącym chrustem", podobnie jak: "trzydziestokilkustopniowy mróz", "niepodobna" i "znienacka". Autorki dyktanda - prywatnie bez wątpienia fanki niepokonanego Małysza - tylko zacierały ręce, podczas gdy zmagający się z ortografią uczniowie z namysłem skrobali na kartkach o wrzeszczących non stop kibicach skandujących imię wielkiego Adama. - Przede wszystkim trenowałem pisownię łączną i rozdzielną - zdradza nieśmiało Andrzej Staniszewski, pierwszoklasista z liceum ogólnokształcącego, który okazał się nie tylko mistrzem ortografii, ale i prawdziwym młodym dżentelmenem. Po otrzymaniu gratulacji od przedstawicielki kuratorium Anny Pęksy, z fasonem i galanterią podziękował swojej polonistce Marcjannie Borkowskiej. Wraz z nim pierwsze miejsce ex aequo zajęła Kalina Kalemba, a trzecią nagrodę przyznano Dominice Kasieczko. Wszyscy laureaci tegorocznego konkursu reprezentują zakopiański ogólniak i zdystansowali przedstawicieli pięciu innych zakopiańskich szkół średnich.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|