| |
[20-02-2004 ] Będzie kredyt dla szpitala.
Szpital zakopiański wykonał w styczniu ponad sto procent planowanych w kontrakcie usług. Informacja o źle rokującym finansowo niewykonaniu kontraktu podana na ostatniej sesji powiatowej nie była nierzetelna. - Mamy nadwykonania i wypłaciliśmy pensje za styczeń - mówi Regina Tokarz, dyrektor placówki. Starostwo zdecydowało o poręczeniu 5 mln kredytu. Informację o grożącym finansom szpitala niewykonaniu planowanego na styczeń kontraktu podał przewodniczący powiatowej komisji zdrowia Jerzy Muniak. Tymczasem w styczniu szpital wykonał ponad sto procent z planowanego kontraktu. Praktycznie każdy z oddziałów miał więcej pacjentów niż przewidziano. Wyjątkiem jest geriatria, dlatego też zapadła decyzja o połączeniu jej z interną. Zakopiański szpital ma w tym roku do wykonania 1 556 000 punktów - 129 667 miesięcznie. W styczniu wykonał ich 139 330, czyli prawie 100 tys. więcej. Punkty to wyliczone przez Narodowy Fundusz Zdrowia wartości poszczególnych usług. Za nimi idą pieniądze - średnio 8.75 zł za punkt. Jeżeli ta tendencja utrzyma się przez trzy miesiące, szpital ma prawo do renegocjacji kontraktu wzwyż. - To nie będą ogromne różnice - ocenia Regina Tokarz - ale w naszej sytuacji liczy się każdy grosz. Nie ma też obaw, że zwiększona liczba usług nie zostanie wypłacona. Jest to średnia, która z pewnością wyrówna się poza sezonem. Oddziałem, który m.in. tak zawyżył wynik, jest urazówka. W zadłużonym (15 mln zł) szpitalu sytuacja poprawiła się na tyle, że pracownicy dostali pensje za styczeń - regularnie po ponad półrocznych perturbacjach. Do wypłacenia pozostały jeszcze dyżury. W wyniku negocjacji, większość wierzycieli zgodziło się rozłożyć długi na raty. Wszystko to sprawiło, że starostwo zdecydowało się na poręczenie pięciomilionowego kredytu dla szpitala. Dyrektor Regina Tokarz wprowadza w szpitalu nowe porządki. Związane są one nie tylko z dyscypliną finansową, ale z codziennym funkcjonowaniem placówki. Jeszcze w tym tygodniu powstanie na parterze centralna portiernia z dużym oknem przy wejściu. Portier będzie kontrolował, kto do szpitala wchodzi i kto z niego wychodzi. Drzwi będą zamknięte do godziny 14. Wstęp będą miały tylko osoby z lekarskim skierowaniem, wymagające nagłej pomocy bądź posiadające specjalne zezwolenie lekarza oddziałowego. Odwiedziny chorych odbywać się będą codziennie między 14. a 19. Wprowadzenie tego obostrzenia spowodowały m.in. coraz częstsze kradzieże. (aza) Odwołać burmistrza Owczarka Zwracamy się z uprzejmą prośbą o odwołanie burmistrza Krzysztofa Owczarka oraz Dariusza Wysloucha z zajmowanych stanowisk - napisał kilka dni temu do burmistrza Piotra Bąka w imieniu Zrzeszenia Transportu Prywatnego jego prezes Jakub Karpiński. W piśmie Karpiński wymienia obowiązki, które z ustawy wypełniać powinni urzędnicy samorządowi. Jego zdaniem ani Owczarek, ani Wysłouch ich nie wypełniają. Oskarża ich o nieprzestrzeganie prawa i łamanie zasady uprzejmości i życzliwości w kontaktach z obywatelami. - Brak kompetencji do pełnienia powierzonej funkcji, nieznajomość przepisów prawa, wydawanie decyzji naruszających obowiązujący porządek prawny, aroganckie traktowanie petentów, wywoływanie niepokojów społecznych, wprowadzanie w błąd opinii społecznej, mediów, urzędów i instytucji państwowych oraz samorządowych... Zrzeszenie opiera swoje zarzuty na własnych doświadczeniach. Pisaliśmy już o tym wielokrotnie, w jaki sposób władze Zakopanego potraktowały właścicieli busów, odcinając im między innymi możliwość wjazdu do Kuźnic. W ramach akcji przeciw nim postawiły potężne kontenery, starając się busiarzom uniemożliwić wjazd na parking pod dworcem. W krótkim czasie, m.in. dzięki pismom z ministerstwa infrastruktury, okazało się, że działania władz przeciw busiarzom były bezpodstawne. Wystąpienie o odwołanie wiceburmistrza Owczarka jest ich zdaniem tego konsekwencją. O to, jaka będzie reakcja, zapytaliśmy burmistrza Piotra Bąka. - Nie mam podstaw do przychylenia się do takiej prośby - skwitował.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|