Murzasichle przewodnikMurzasichle OnLine
Murzasichle turystyka
Murzasichle pogoda
Murzasichle informator


   6 stycznia: noc -11°C | dzień -7°C | ciśnienie: 925 hPa
      warunki biometeorologiczne obojętne
      wiatr: 11 km/h północno-wschodni
   7 stycznia: noc -13°C | dzień -4°C | ciśnienie: 912 hPa
      warunki biometeorologiczne obojętne
      wiatr: 12 km/h zachodni
Apteka dyżurna: Zakopane ul. Kasprusie 40a, tel. 201 40 69
Salon komputerowy i serwis: ul. Nowotarska 46, tel. 2001 913


Aktualności z Murzasichla i okolic

  [29-09-03 ] PRAWO PRZEMYTNIKÓW

Młoda Afganka walczy o życie w zakopiańskim szpitalu. Po pobycie w domu Jana B. ma uszkodzony kręgosłup, rany tłuczone na głowie i wiele innych obrażeń. Jan B. z Czarnej Góry został zatrzymany pod zarzutem organizowania przemytu cudzoziemców z Afganistanu. Wpadł, gdy dwóch z nich uciekło z jego domu. Po dramacie, jaki przeszli w nocy z soboty na niedzielę, woleli oddać się w ręce policji, niż nadal pozostawać pod pieczą przemytników. We wtorek, 23 września, Sąd Rejonowy w Zakopanem wydał decyzję o tymczasowym aresztowaniu go na trzy miesiące. Razem z nim aresztowanych zostało także dwóch Ukraińców. Według oficjalnego komunikatu, funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali 21 września 7-osobową grupę cudzoziemców z Azji. Zatrzymali także cztery inne osoby, w tym właściciela domu, w którym przebywali Azjaci. Jak udało się nam dowiedzieć nieoficjalnie, owym właścicielem domu jest Jan B. W sobotę świętował ślub swojego syna, który przebywa w USA. Przyjęcie było mocno zakrapiane alkoholem. To alkohol spowodował najprawdopodobniej utratę czujności Jana B. Feralnej nocy doszło do krwawej awantury w jego domu, podczas której ukrywani tam cudzoziemcy zostali pobici. Dwoje z nich - kobieta i mężczyzna - zdołali uciec. Mimo poważnych obrażeń Afgangi, na piechotę dotarli do Bukowiny Tatrzańskiej. Tu zatrzymali patrol policji. Jeszcze tej samej nocy grupa specjalna Karpackiego Oddziału Straży Granicznej z udziałem śmigłowca zrobiła obławę na dom Jana B. Właściciel, trzej inni mężczyźni oraz cudzoziemcy, zostali zatrzymani. Zarekwirowano też samochód Jana B., którym przywiózł cudzoziemców z centralnej Polski. Kobieta, która uciekła z domu Jana B., przebywa w zakopiańskim szpitalu. Ma uszkodzony kręgosłup szyjny, rany tłuczone na głowie, złamaną rękę, uraz nogi, wstrząs mózgu i inne obrażenia. Jej stan nadal jest ciężki, choć jak dowiedzieliśmy się w środę - nie zagrażający już życiu. Jest po operacji, wkrótce czeka ją kolejna. Pozostała szóstka Azjatów trafiła do ośrodka dla uchodźców w centralnej Polsce. Na razie prokuratura i straż graniczna, poza lakonicznym komunikatem, odmawiają podania jakichkolwiek szczegółów. Nie wiadomo dokładnie, co się działo feralnej nocy w domu Jana B., kto uczestniczył w pobiciu Azjatów. Nie wiadomo też dokładnie, co funkcjonariusze znaleźli podczas dokładnego przeszukania budynku w Czarnej Górze. Pod znakiem zapytania jest też trasa, jaką przebyła grupa Afgańczyków ze swojego rodzimego kraju do Polski. Być może cudzoziemcy trafili do naszego kraju dzięki fałszywym dokumentom bądź drogą powietrzną. Bywały już przypadki przemytu ludzi śmigłowcem z Ukrainy. Mogli też dostać się z Ukrainy do Polski przez zieloną granicę. Ze Spisza najprawdopodobniej mieli trafić na Zachód - do Niemiec bądź przez Słowację do Austrii. Co takiego działo się w domu Jana B., że dwójka Afgańczyków wolała się oddać w ręce policji, niż pozostać w Czarnej Górze - nie wiadomo. Za wcześnie też mówić o powiązaniach z przestępcami, zajmującymi się takim przemytem za granicą, niemniej proceder taki nie byłby możliwy bez istnienia kanału międzynarodowego. - To nietypowa sprawa. Przemyt Afgańczyków przez nasze granice to rzadkość. Ostatni raz dwukrotnie zatrzymaliśmy obywateli tego kraju w 1997 roku. Wiosną 1997 r. nasi funkcjonariusze zatrzymali grupę ok. 20 osób i potem jesienią, w Lipnicy Wielkiej - 30-osobową - opowiada Marek Jarosiński, rzecznik prasowy Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu. Jan B. był już bohaterem artykułu w Tygodniku Podhalańskim. Pisaliśmy o nim przy okazji zatrzymania na Podhalu Krzysztofa J., szefa łódzkiej "Ośmiornicy". Wraz z nim zatrzymany został Jan B., który jednak szybko został zwolniony. Policja nie udowodniła mu pomocy w ukrywaniu groźnego przestępcy, sprawa wobec niego została więc umorzona. Jan B. tłumaczył, że nie wiedział, że jego znajomy jest poszukiwanym przestępcą. Jan B. poczuł się obrażony naszym artykułem, sprawa trafiła do sądu, gdzie zasiedliśmy na ławie oskarżonych. Nie byliśmy w stanie udowodnić podanych w gazecie informacji, bo nasi informatorzy odmówili składania zeznań. Nie pomogła nam wówczas ani policja, ani straż graniczna, chociaż obydwie te instytucje doskonale wiedziały, z kim mamy do czynienia. Musieliśmy przeprosić Jana B., między innymi za nazwanie go "bandytą podhalańskim". Mimo 8 wyroków na jego koncie, w sądzie usłyszeliśmy, że takie przestępstwa, jak spowodowanie wypadku, prowadzenie samochodu bez uprawnień, kłusownictwo czy paserstwo - nie upoważniają do nazwania go bandytą. Rzeczywiście, żadnych poważniejszych przestępstw - ani straż graniczna, ani prokuratura nie udowodniła Janowi B. Jedynie słowackie służby graniczne przyłapały go na próbie przemytu srebra - góral w trakcie zatrzymania miał w ręce nóż. Został wówczas skazany przez sąd w Popradzie na rok pozbawienia wolności i całą karę odbył w słowackim więzieniu. Na sali sądowej w listopadzie 2001 roku usłyszeliśmy, że Jan B. w ostatnich latach nie dopuszcza się żadnych przestępstw. Prowadzi 4-hektarowe gospodarstwo rolne, ma też kilka koni, przy użyciu których zarobkuje wożąc turystów do Morskiego Oka, zaś jego żona prowadzi pensjonat. Zgodnie z wyrokiem sądu, za naruszenie dobrego imienia Jana B. przeprosiliśmy go na pierwszej stronie TP.


Murzasichle aktualności | aktualności, archiwum

tygodnik

Murzasichle miasteczko
Murzasichle OnLine Odbierz pocztę Zakopiańskie Forum Dyskusyjne Zakopane OnLine

Murzasichle | historia | kultura i sztuka | galeria | komunikacja | wyciągi narciarskie | handel i usługi | gastronomia | mapka | aktualności | kontakt
Murzasichle noclegi: Pensjonaty | Ośrodki wypoczynkowe / Domy wczasowe | Pokoje Gościnne | Apartamenty | Willa | Wynajem domków
© Murzasichle 2008   

Valid HTML 4.01! Informacje RSS z Murzasichla