Murzasichle przewodnikMurzasichle OnLine
Murzasichle turystyka
Murzasichle pogoda
Murzasichle informator


   20 listopada: noc 0°C | dzień 4°C | ciśnienie: 907 hPa
      warunki biometeorologiczne obojętne
      wiatr: 15 km/h zachodni
   21 listopada: noc 0°C | dzień 3°C | ciśnienie: 896 hPa
      warunki biometeorologiczne obojętne
      wiatr: 6 km/h zachodni
Apteka dyżurna: Zakopane ul. Chramcówki 34, tel. 206 82 21
Salon komputerowy i serwis: ul. Nowotarska 46, tel. 2001 913


Aktualności z Murzasichla i okolic

  [13-03-2004 ] Armatą w jaskiniowca.

Speleolodzy z Dębicy dwukrotnie w zeszłym roku eksplorowali jaskinie na terenie Gorczańskiego Parku Narodowego. Służb parkowych nie powiadomili, gdyż ich akcja jaskiniowa miała charakter spontaniczny. - To rażące naruszenie prawa - oburza się dyrektor GPN i zapowiada skierowanie sprawy do sądu grodzkiego. Na terenie Gorców jest kilkadziesiąt poznanych jaskiń. Ich rodowód wiąże się zwykle z dużymi ruchami osuwiskowymi. Jaskinie tektoniczne nie są okazałe. Przybierają formę szczelin. Osiągają długość kilkudziesięciu i głębokość kilku metrów. Jedną z największych (ponad 30 metrów długości) i najlepiej poznanych jaskiń gorczańskich jest Zbójecka Jama w masywie Jaworzyny Kamienickiej. To również jedyny obiekt tego typu, udostępniony turystom. - Znakomita większość naszych jaskiń to po prostu nisze skalne - tłumaczy dyrektor GPN, Janusz Tomasiewicz, zwracając uwagę na jeszcze jedną prawidłowość - wejścia jaskiń znajdują się w najdzikszych i najmniej penetrowanych ostępach. To z kolei sprawia, że naturalne schronienia bywają zasiedlane przez różne zwierzęta. Przed kilku laty pracownicy parku znaleźli przy jednej z jaskiń ślady bytowania niedźwiedzia. Nie ma dowodów, że zwierzę założyło tam gawrę i przezimowało, jednak również takiej możliwości leśnicy nie wykluczają. Skalne nisze to również potencjalne schronienie dla innych dużych ssaków: rysi, wilków. Drapieżniki mogą przebywać w jaskiniach wiosną, w okresie rozrodu. Latem w podziemnych korytarzach gromadzą się nietoperze. Tomasiewicz aż boi się pomyśleć, co by się stało, gdyby w tym okresie nagle zjawił się tam człowiek. W skrajnym przypadku wtargnięcie mogłoby oznaczać śmierć młodych zwierząt. Spotkanie z niedźwiedziem może być groźne również dla człowieka. - Penetrowanie jaskiń bez uzgodnienia z gospodarzem terenu, czyli Gorczańskim Parkiem Narodowym, w ogóle nie powinno mieć miejsca - tłumaczy dyrektor. Przyznaje jednak, że takie incydenty się zdarzają. W maju i sierpniu ubiegłego roku, podczas dwóch wypraw w Gorce, kilka tamtejszych jaskiń spenetrował Speleoklub Beskidzki z Dębicy. O działalności jaskiniowej na terenie GPN dyrektor Tomasiewicz dowiedział się z prasy. Pod koniec lata ub. roku, na łamach jednego z regionalnych dzienników speleolodzy donosili tryumfalnie o odnalezieniu kilku nowych jaskiń oraz o odkryciu kolejnych partii Zbójeckiej Jamy. Informacja o tych sukcesach została też obszernie skomentowana w fachowym kwartalniku Jaskinie. Informacje te potwierdzają relacje zamieszczone na stronie internetowej Speleoklubu Beskidzkiego. Wynika z nich, ze podczas pierwszego wypadu w Gorce, pod koniec maja, siedmioosobowa grupa odkryła w masywie Kiczory nową dużą jaskinię. Grotołazi nazwali ją Tęczową Jamą. Eksplorowali też kilka mniejszych obiektów. Na początku sierpnia powrócili w Gorce na dwa dni. Tym razem skupili się na Zbójeckiej Jamie. Odkryli nowe partie jaskini, dokonali pomiarów, sporządzili plany. Prócz znanych () korytarzy, splanowane zostały też nowe partie, co zwiększyło długość Zbójeckiej Jamy do 48 m. Wzrosła też deniwelacja jaskini, która wynosi 12 (-11, +1) m - można przeczytać w Internecie. - To bardzo ciekawe, że speleolodzy eksplorowali jaskinie, dokonywali pomiarów, poszerzali swą wiedzę, jednak zapomnieli powiadomić o swych zamiarach, a potem także wynikach Gorczański Park Narodowy - irytuje się Janusz Tomasiewicz. Przywołuje artykuły Ustawy o ochronie przyrody, które mówią, że na terenie parków narodowych zabroniona jest eksploracja jaskiń, a poruszać się wolno jedynie po wyznaczonych szlakach. Odstępstwa ? od tej zasady dotyczą zamierzonych działań poznawczych i badań monitoringowych za wiedzą i zgodą zarządzających terenem. Tomasiewicz zapewnia, że uzyskanie pozwolenia nie jest trudną procedurą. Park nie robi zbędnych ceregieli. Wydaje co roku kilkanaście takich dokumentów. Dostają je fotograficy, przyrodnicy prowadzący badania naukowe, studenci piszący prace dyplomowe. Również speleolodzy. - Jesteśmy wręcz zainteresowani taką współpracą - zapewnia dyrektor i tłumaczy, że Speleoklub Beskidzki również otrzymałby zgodę, gdyby się tylko o nią zwrócił. Oczywiście, należałoby wcześniej uzgodnić zasady i termin eksploracji. Z pewnością penetrowanie jaskiń w maju, kiedy mogą w nich przebywać na przykład młode rysie, nie wchodzi w rachubę. Tomasiewicz podkreśla, że eksploracja jaskiń i zejście ze szlaku to nie jedyne grzechy, jakich dopuścili się grotołazi. Zdaniem dyrektora, będąc w Zbójeckiej Jamie, speleolodzy poszerzyli wąskie przejście, prowadzące do niższych korytarzy jaskini. - A to jest już, rzec można, niszczenie przyrody - tłumaczy. Jesienią ubiegłego roku Janusz Tomasiewicz skontaktował się z dębickimi grotołazami. Zażądał wyjaśnień. W odpowiedzi otrzymał dwa pisma. Z lakonicznych notatek wynikało, że podczas pobytu w Gorcach członkowie speleoklubu nie planowali działalności jaskiniowej. Ich akcja miała charakter spontaniczny. Równie skąpych wyjaśnień udzielał Tomasz Mleczek, szef klubu, którego dyrektor spotkał osobiście w Krakowie, podczas seminarium poświęconemu ochronie nietoperzy w Karpatach. - Dyrektor ma niewątpliwie rację. Faktycznie, powinniśmy uzyskać pozwolenie na eksplorowanie jaskini. Jednak cała nasza wina sprowadzała się do tego, że o kilkadziesiąt metrów zeszliśmy z głównego, czerwonego szlaku - wyjaśnia Tomasz Mleczek, prezes Speleoklubu Beskidzkiego. Mleczek uważa jednak, że było to co najwyżej uchybienie proceduralne. Jeśli park zamierza skierować sprawę do sądu, to wytacza działo na muchę. Dlaczego klub nie wystąpił o zgodę? - My naprawdę nie planowaliśmy schodzenia pod ziemię Ale wie pan, jak to jest, gdy speleolog mija wejście do jaskini. Czasami nie może się powstrzymać Prezes odrzuca sugestie o rozkuwaniu wąskich przejść w Zbójeckiej Jamie. - Dyrektor nie ma pojęcia o działalności jaskiniowej. Wydaje mu się, że jeśli gdzieś nie da się wejść w mundurze leśnika, to od razu potrzeba wyrywać skały. My nic nie rozkopywaliśmy - podkreśla. Uważa też za przesadzone opowieści o wypłaszaniu zwierzaków. - Wiem, wiem dyrektor wiele razy powtarzał, że mogliśmy przegonić niedźwiedzia. Prawdą jest jednak, że w tych jaskiniach nic nie było - przekonuje. Zapowiada przy tym, że beskidzcy speleolodzy nieprędko wrócą w Gorce. - Znam miejsca na terenie parku, gdzie z pewnością jest jeszcze dużo niezbadanych jaskiń. Świadczą o tym relacje mieszkańców okolicznych wiosek. Z pewnością jest to pole do prowadzenia badań. My do parku nie wrócimy, chyba, że zmieni się dyrektor - W ostatnim piśmie klub deklarował, że przekaże nam wyniki swych badań. Liczyłem też, że przy okazji ustalimy zasady dalszej współpracy. Jeśli jednak speleolodzy dalej butnie twierdzą, że nic się nie stało, to niestety - wytoczymy działa. Choćby po to, żeby inni nie szli w ślady Speleoklubu Dębickiego - komentuje dyrektor Tomasiewicz.


Murzasichle aktualności | aktualności, archiwum

tygodnik

Murzasichle miasteczko
Murzasichle OnLine Odbierz pocztę Zakopiańskie Forum Dyskusyjne Zakopane OnLine

Murzasichle | historia | kultura i sztuka | galeria | komunikacja | wyciągi narciarskie | handel i usługi | gastronomia | mapka | aktualności | kontakt
Murzasichle noclegi: Pensjonaty | Ośrodki wypoczynkowe / Domy wczasowe | Pokoje Gościnne | Apartamenty | Willa | Wynajem domków
© Murzasichle 2008   

Valid HTML 4.01! Informacje RSS z Murzasichla