Murzasichle przewodnikMurzasichle OnLine
Murzasichle turystyka
Murzasichle pogoda
Murzasichle informator


   6 stycznia: noc -11°C | dzień -7°C | ciśnienie: 925 hPa
      warunki biometeorologiczne obojętne
      wiatr: 11 km/h północno-wschodni
   7 stycznia: noc -13°C | dzień -4°C | ciśnienie: 912 hPa
      warunki biometeorologiczne obojętne
      wiatr: 12 km/h zachodni
Apteka dyżurna: Zakopane ul. Kasprusie 40a, tel. 201 40 69
Salon komputerowy i serwis: ul. Nowotarska 46, tel. 2001 913


Aktualności z Murzasichla i okolic

  [13-03-2004 ] Nietykalni oskarżeni.

Dwadzieścia trzy osoby przyznały się do wręczenia łapówki Bożenie S., byłej naczelnik Urzędu Skarbowego w Zakopanem. W sprawie, w której niebawem na ławie oskarżonych zasiądzie czterech inspektorów skarbówki, występuje dziewięćdziesięciu trzech świadków. Przed sądem stanie najprawdopodobniej piąta osoba, wobec której ma toczyć się osobne postępowanie. W czwartek 4 marca w krakowskiej Prokuraturze Okręgowej podpisany został akt oskarżenia przeciwko pracownikom zakopiańskiej skarbówki. Na ławie oskarżonych zasiądą cztery osoby: Bożena. S, Stanisław S., Zofia P. i Mirosław C. Dwie za poręczeniem majątkowym zostały niedawno zwolnione z aresztu, pozostałe, w tym Bożena S. - zastępca naczelnika US w Zakopanem, już ponad rok oczekują na proces za kratkami. Przypomnijmy W listopadzie 2002 roku, po dziennikarskim śledztwie, ujawniliśmy na łamach Tygodnika Podhalańskiego procedury korupcyjne, w które zamieszana była m.in. Bożena S. Nasze ustalenia potwierdziło wielomiesięczne śledztwo, prowadzone przez prokuraturę. Prócz zatrzymanych osób, na skutek afery w tutejszej skarbówce rezygnację z funkcji dyrektora Izby Skarbowej w Krakowie złożyła jej szefowa - Teresa Dajszczyk. Ministerstwo Finansów zaproponowało jej jednak pozostanie na stanowisku wicedyrektora izby. Śledztwo prowadziły po kolei trzy prokuratury. Najpierw sprawą kierował Krzysztof Knapik z Zakopanego, potem Jacek Gacek z Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu. Akt oskarżenia został ostatecznie przygotowany przez prokuratora Wiesława Wolnika z Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Jesteśmy niewinni Najpoważniejsze zarzuty skierowane zostały pod adresem byłej wicenaczelnik Bożeny S. Aż dwudziestu trzech świadków potwierdziło wręczenie jej łapówki. Prokuratorom udało się zebrać materiał dowodowy, który pozwala zobrazować cały mechanizm działalności bohaterów afery korupcyjnej w Zakopanem. - W trakcie kontroli wszystko było wyolbrzymiane. Mówiło się podatnikom, że grożą im wysokie kary - zeznawała w śledztwie Zofia P. - jedyna, spośród podejrzanych, która w obecności swojego adwokata przyznała się do winy. - Na siłę wyszukiwali różnego rodzaju nieprawidłowości. Grozili poważnymi konsekwencjami karno-skarbowymi. Wreszcie na koniec dawali do zrozumienia, że w przypadku, gdy zapłacą, to konsekwencji tych nie będzie - opowiada Mirosława Kalinowska-Zajdak, rzecznik prasowy Prokuratury w Krakowie Nie wszyscy pokrzywdzeni Stanisław S., który mimo propozycji prokuratora nie skorzystał z możliwości opuszczenia więzienia za kaucją, podobnie jak pozostali nie przyznał się do przyjmowania łapówek. Prokuratura postawiła mu sześć zarzutów przyjęcia korzyści majątkowych. Podobna liczba zarzutów ciąży na Zofii P. Mirosław C., który do więzienia trafił już jako pracownik Izby Skarbowej w Warszawie, areszt opuścił za poręczeniem 20 tys. zł. Przed sądem odpowie za 7-krotne wzięcie łapówki. Osoby, które przyznały się do wręczenia łapówek, w tej sprawie będą miały status pokrzywdzonych. - One były przecież zmuszane do płacenia - wyjaśnia Kalinowska Zajdak. Niewykluczone jednak, że staną one przed sądem w osobnym postępowaniu. - Wszystko będzie zależało od ich postawy - wyjaśnia rzecznik prasowy. - One dobrowolnie przyznały się do wręczenia łapówek i to jest bardzo istotne. Nowe ustawodawstwo chroni takie osoby. Jest bardzo prawdopodobne, że nie będzie w ogóle spraw przeciwko nim. Wprawdzie decyzja należy do prokuratury w Krakowie, która mogłaby uznać za zasadne postawienie zarzutów, ale z wypowiedzi rzecznika można wnioskować, że istnieje motywacja, aby te osoby do końca traktować jako pokrzywdzone. - To zależy od prokuratury - wyjaśnia Andrzej Marchalewicz, sędzia, który będzie w Zakopanem sądził pracowników tutejszego urzędu skarbowego. - Z aktu oskarżenia wynika jednak, że nie wszyscy, którzy wręczali łapówki, traktowani są jako pokrzywdzeni. Prawdopodobnie prokuratura ma dowody wręczenia łapówek przez osoby, które do tego się nie przyznają. 18 tomów akt Nie wiadomo, kiedy rozpocznie się proces. Nikt nie ma wątpliwości, że towarzyszyć mu będzie spore zainteresowanie. - Mam przed sobą zebranych 18 tomów tej sprawy. To jest 3300 zapisanych stron, nie licząc załączników. W akcie oskarżenia nie znalazło się kilka poruszanych przez nas wcześniej spraw, m.in. wątek wakacji urzędników ministerstwa na Podhalu. Z darmowych wczasów, organizowanych przez Bożenę S., korzystało prawdopodobnie kilku wysokich funkcjonariuszy z pionu Ministerstwa Finansów. Wyjątkowo pikantna była historia Edwarda B., radcy Ministerstwa Finansów. Stanął on na czele komisji resortowej, która miała zbadać prawdziwość dziennikarskich zarzutów. Odwołano go dwa dni później - po tym, jak TP ujawnił, że był on jedną z osób, która korzystała z organizowanych przez Bożenę S. darmowych wakacji w Białce Tatrzańskiej. Pisaliśmy już o obowiązującym systemie rozliczania takich wakacji. Najczęściej płacił za nie wytypowany przez Bożenę S. pracownik zakopiańskiej skarbówki. Pani naczelnik pokrywała później jego wydatek odpowiednio wysoką premią. As w kieszeni W akcie oskarżenia znajdują się wyczerpujące wypowiedzi Bożeny S. Była wicenaczelnik podważa zarzuty, mówi o spisku przeciwko niej i tłumaczy powody takiego stanu rzeczy. W środowisku związanym ze skarbowością panuje jednak przekonanie, że Bożena S. dopiero przed sądem zacznie mówić. - Ma jakiegoś asa w kieszeni. To jest pewne. Była przekonana, że izba nie da jej zrobić krzywdy. Teraz może poczuć się opuszczona i zacznie sypać - przewiduje nasz rozmówca z kręgów Ministerstwa Finansów. Ponoć pani wicenaczelnik prowadziła dokumentację, ilustrującą swoje kontakty z przełożonymi. Wszystkim oskarżonym o korupcję pracownikom urzędu skarbowego grozi kara do 8 lat więzienia. Bożena S. ma jeszcze dodatkowy zarzut o niedopełnienie obowiązku służbowego, za co grozi kara do 3 lat więzienia. W jednym z zakładów w Szaflarach, gdzie wyłudziła łapówkę, nie zostawiła protokółu pokontrolnego.


Murzasichle aktualności | aktualności, archiwum

tygodnik

Murzasichle miasteczko
Murzasichle OnLine Odbierz pocztę Zakopiańskie Forum Dyskusyjne Zakopane OnLine

Murzasichle | historia | kultura i sztuka | galeria | komunikacja | wyciągi narciarskie | handel i usługi | gastronomia | mapka | aktualności | kontakt
Murzasichle noclegi: Pensjonaty | Ośrodki wypoczynkowe / Domy wczasowe | Pokoje Gościnne | Apartamenty | Willa | Wynajem domków
© Murzasichle 2008   

Valid HTML 4.01! Informacje RSS z Murzasichla