| |
[20-03-2004 ] Alcala de Henares.
200 osób zginęło, a co najmniej 1247 zostało rannych na skutek eksplozji, do których doszło 11 marca, podczas porannego szczytu w pociągach w Madrycie. W liście do ukazującej się w Londynie arabskiej gazety odpowiedzialność za zamachy wzięła na siebie organizacja terrorystyczna Al-Kaida. Kilka dni później okazało się, że to rzeczywiście ta organizacja odpowiedzialna jest za zamach, a nie ETA, (baskijska organizacja) jak podawały wcześniej władze Hiszpanii. Do eksplozji doszło w godzinach porannego szczytu, gdy pociągi były zatłoczone. Wybuchy nastąpiły niemal równocześnie. Hiszpański minister spraw wewnętrznych Miguel Angel Acebes poinformował, że terroryści podłożyli w sumie 13 ładunków wybuchowych. Eksplodowało 10 z nich. Trzy bomby wybuchły w pociągu podmiejskim, dojeżdżającym do dworca Atocha w centrum miasta. Kolejne cztery - w rejonie ulicy Tellez, w pobliżu tego dworca. Dwa ładunki eksplodowały jeszcze w pociągach podmiejskich na stacji El Pozo i jeden na Santa Eugenia. Wśród ofiar masakry w Madrycie jest już czwórka Polaków, kilku rannych jest w szpitalu. Premier zapowiada nadanie hiszpańskiego obywatelstwa imigrantom i ich rodzinom, którzy ucierpieli w zamachu.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|