Murzasichle przewodnikMurzasichle OnLine
Murzasichle turystyka
Murzasichle pogoda
Murzasichle informator


   6 stycznia: noc -11°C | dzień -7°C | ciśnienie: 925 hPa
      warunki biometeorologiczne obojętne
      wiatr: 11 km/h północno-wschodni
   7 stycznia: noc -13°C | dzień -4°C | ciśnienie: 912 hPa
      warunki biometeorologiczne obojętne
      wiatr: 12 km/h zachodni
Apteka dyżurna: Zakopane ul. Kasprusie 40a, tel. 201 40 69
Salon komputerowy i serwis: ul. Nowotarska 46, tel. 2001 913


Aktualności z Murzasichla i okolic

  [20-03-2004 ] Brakuje nas dwustu

Ewa Haręza, góralka z Waksmunda, jest jedną z kilku tysięcy emigrantów z Polski, którzy każdego dnia dojeżdżają z Alcala de Henares do stolicy Hiszpanii. To na tej trasie doszło 11 marca do zamachu terrorystycznego, w którym zginęło około 200 osób. Ewa tego dnia na szczęście pojechała do pracy autobusem. - Z Polaków, którzy zginęli, znałam tylko Danusię Szpilę. To straszna tragedia - opowiada niespełna 30-letnia Ewa Haręza z Waksmunda. Twierdzi, że to przypadek sprawił, że mieszka właśnie w Alcali, miasteczku oddalonym o pół godziny drogi od Madrytu. Oprócz niej nie ma tutaj innych górali. - Ściągnęła mnie tu koleżanka. Jakoś się zaaklimatyzowałam. A dzisiaj tutaj wszyscy płaczą. 11 marca br. to właśnie z Alcala de Haneras, miasteczka, z którego zginęło najwięcej osób, wyjechała kolejka do Madrytu. To tutaj przed dworcowym budynkiem odnaleziono półciężarówkę, którą przyjechali terroryści. Madryt też płacze Stolica Hiszpanii. Tuż przed wyjazdem do Alcali dostaję informację z ostatniej chwili, że w klinice Moncloa w Madrycie leży ranny młody Polak. Marcin Szulc, pochodzący z Orzysza na Mazurach, do Hiszpanii przyjechał kilka lat temu. Mieszka razem z bratem i mamą w Alcali. Do pracy dojeżdża kolejką. - To przypominało najstraszniejszy film - wspomina Mariusz. - Ludzie leżeli jeden na drugim. Prawie nic nie było widać, dym gryzł w oczy. Niektórzy żyli, inni byli martwi. Uratowało mnie to, że siedziałem i głowę miałem opartą na oknie. Wszyscy ci, którzy stali, bo wsiedli na ostatnim przystanku - zginęli. Mariusz pamięta tylko krzyki i to, jak potem, gdy szedł do metra, ktoś mu powiedział, że ma zakrwawioną twarz. - Pracuję na budowie. Miałem taką małą ranę na ramieniu. Ale - dziwne - strasznie ciekła z niej krew. Do kliniki zawiózł go szef, gdy Mariusz przyznał się, że jechał pociągiem, w którym wybuchły bomby. Tam stwierdzono, że ma w bicepsie kilkumilimetrowy odłamek. - Lekarz powiedział, że nie będą go wyciągać, jeśli nie dojdzie do zakażenia. Miasto Polaków Alcala to miasteczko oddalone od Madrytu pół godziny drogi. Jest już dwa dni po tragedii. Spokój. Wydaje się, jakby nic się tutaj nie stało. Kilkudziesięciotysięczne miasteczko szykuje się do pogrzebów. To stąd pochodziło najwięcej ofiar zamachu. Nikt nie wie, dlaczego to miejsce wybrali sobie emigranci z Polski, Rumunii, Bułgarii. Są też ludzie z krajów arabskich. Dokładnie nie wiadomo, ilu faktycznie mieszka tu naszych rodaków. Jedni mówią, że około trzech tysięcy, inni nie wahają się mówić o dziesięciu tysiącach. - Ktoś musiał być pierwszy i ściągał potem następnych - twierdzi Tadeusz Grygajtis, który mieszka tu już 14 lat. Razem z nim i Barbarą Kurasz odwiedzamy sobotnią polską szkolę. Oboje są działaczami stowarzyszenia Orzeł Biały, które tę szkolę założyło i prowadzi. Barbara skończyła metalurgię na AGH. W Hiszpanii sprząta. Od lat mieszka w Alcali. Kiedyś tu przyjechała i tak już zostało. Dopiero teraz czuje, że jest potrzebna. Od dwóch dni jest na nogach, wciąż z telefonem przy uchu. Pomaga rodzinom ofiar. Kontaktuje się ze szpitalami. Ciągle odbiera kolejne telefony z Polski. - Jest naszym prawdziwym ambasadorem - słyszę opinię na jej temat od jednej z nauczycielek, które oprowadzają mnie po szkole. Na tablicy w klasie maluchów wisi biało-czerwona flaga. Na niej czarna wstążka. Taka sama, jaka towarzyszy całej pogrążonej w żałobie Hiszpanii. Dzieci malują sobie dłonie do zdjęcia na biało. To symbol czystych rąk. Łzy księdza Mimo upływu kilkudziesięciu godzin, wciąż nie wiadomo, ile osób faktycznie zginęło. Ciągle docierają do Polaków nowe informacje. - Dopiero kilka godzin temu dowiedzieliśmy się, że Patrycja umarła - opowiada inna Polka, także nauczycielka. 7-miesięczne dziecko trzymał na kolanach ojciec. Zginął, siła wybuchu wyrzuciła dziecko przez okno. Dziewczynka długo walczyła o życie. - Jej matka też jechała tym pociągiem - dodaje Barbara. - Stanęła jednak jakoś inaczej. Przeżyła, ale jakie teraz czeka ją życie? Patrycja umierała naszemu księdzu na rękach. Płakał jak dziecko. To czwarta polska ofiara zamachu w Hiszpanii. No estamos todos! W Alcali jedziemy na dworzec zapalić świeczkę. Po drodze pytam o mieszkających tu górali. Słyszę, że pojawiają się czasem w polskim barze, ale nie ma ich tutaj zbyt wielu. Dopiero nazajutrz od Ewy Haręzy z Waksmunda dowiem się więcej na ten temat. Na peronie, skąd odjechała feralna kolejka do stacji Atocha w Madrycie, na ziemi stoją znicze i kwiaty. Leży też mała laleczka, a obok niej na kartce ktoś napisał, że to dla 7-miesięcznej Patrycji. Wrażenie robi też kartka z napisem: No estamos todos, faltan 200 - co w tłumaczeniu na polski znaczy Nie ma nas wszystkich, brakuje dwustu. Nagle pojawia się jakaś młoda para. Rodzeństwo Janina i Robert Krupa przyniosło zdjęcie swojej koleżanki Danuty Szpili, z którą mieszkali w Alcali od lat. - Pochodzimy z jednej wioski, z Grodziska Dolnego koło Leżajska. To była moja przyjaciółka - Janina nie może opanować łez. - Gdyby te bomby podłożono do kolejki, która jechała pół godziny później, zginęłoby znacznie więcej kobiet z Polski - dodaje jakaś inna kobieta, która podeszła do zniczy. Teraz będzie już inaczej Ewa Haręza z Waksmundu wciąż nie może zrozumieć, jak mogło dojść do takiej tragedii. Opowiada, jak spokojnie ludzie tu żyli i jak teraz będzie dla nich wyglądał świat. W niedzielę była w Alcali na polskiej Mszy św., wszyscy płakali. - Ludzie nadal się boją - mówi ściszonym głosem. - A


Murzasichle aktualności | aktualności, archiwum

tygodnik

Murzasichle miasteczko
Murzasichle OnLine Odbierz pocztę Zakopiańskie Forum Dyskusyjne Zakopane OnLine

Murzasichle | historia | kultura i sztuka | galeria | komunikacja | wyciągi narciarskie | handel i usługi | gastronomia | mapka | aktualności | kontakt
Murzasichle noclegi: Pensjonaty | Ośrodki wypoczynkowe / Domy wczasowe | Pokoje Gościnne | Apartamenty | Willa | Wynajem domków
© Murzasichle 2008   

Valid HTML 4.01! Informacje RSS z Murzasichla