| |
[23-03-2004 ] Na szpaki już czas.
Niemal miesiąc później niż w ubiegłym roku pojawiły się szpaki - zwiastuny długo oczekiwanej wiosny. Ich śpiew i wesołe pogwizdywanie sprawiły, że... śniegi topnieją. Wypoczęte i wesolutkie, bo tuż po urlopie w ciepłych krajach - obsiadły już wszystkie drzewa ze skrzynkami lęgowymi. Leciały z szybkością zawrotną i nareszcie są, aby przepłoszyć panoszącą się jeszcze zimę. Ten najszybszy lotnik z naszych ptaków śpiewających ma niespożytą energię i nie byle jaki temperament. Latem może do pasji doprowadzić wszystkich właścicieli wiśni, ale teraz nawet ich szybko przebłaga śpiewem, w którym zmieści się bodaj 77 mgnień wiosny. Kto nie zna tego wesołka we wspaniałej wiosennej szacie z cennymi perełkami? Śpiewa całym ciałem, stroszy piórka, trzepoce skrzydłami, szczebioce, gwiżdże, przedrzeźnia innych śpiewaków. Na konarach rosłych drzew prezentuje się jak dyrygent - rozpostarte skrzydła, wzniesiona z wdziękiem głowa, nikt nie zauważy, że tak naprawdę ma dosyć krępą sylwetkę i nie wspomni, że smakują mu włochate gąsienice. Śpiewy słychać najlepiej wcześnie rano i tuż przed zachodem słońca. Rozdokazywana gromada szpaków zajęła się już wyszukiwaniem miejsc na gniazda. Będzie trochę rwetesu i przepychanek. Wszelkie nowe skrzynki mile widziane.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|