| |
[03-04-2004 ] Nowelizowanie oscypka.
Zarządzone przez burmistrza Zakopanego losowanie zadecydowało w poniedziałek, kto od 1 kwietnia będzie sprzedawał przy Krupówkach oscypki, pamiątki, precle i watę cukrową. Aż 70 procent wniosków odpadło, wśród nich wielu z dotychczas handlujących straciło takie prawo. Przyczyną zmian jest nowelizacja ustawy o drogach publicznych - wyjaśniają urzędnicy. To niezgodne z prawem - twierdzą sprzedawcy. Na losowanie do urzędu przyszło ponad 50 dotychczas handlujących przy ulicy Krupówki i Kościuszki. Czekały na nich kolorowe losy - jak zapisano w regulaminie: białe i zielone na oscypki, pomarańczowe na precelki, niebieskie na pamiątki, żółte na watę, o wymiarach 8,5x8,5 cm czterokrotnie spięte spinaczem - złożone w przeźroczystych pojemnikach. Losów było o wiele mniej niż chętnych. Na 39 starających się o sprzedaż oscypków, czekało w sumie 14 wyznaczonych miejsc - 10 przy Krupówkach i 4 przy ul. Kościuszki. Część wniosków nie wzięto pod uwagę przy losowaniu, bo nie spełniły warunków regulaminu. Zrozpaczeni sprzedawcy usiłowali nie dopuścić do losowania argumentując, że jest ono niezgodne z ustawami, na które powołał się burmistrz w zarządzeniu. Ich pismo przeczytał Henryk Krzeptowski Bohac, przewodniczący Rady Miasta. Zarządzono przerwę na naradę. - Losowanie odbędzie się - ogłosił w końcu Dariusz Wysłouch, naczelnik wydziału drogownictwa, następnie poprosił o wyłonienie komisji. Ponieważ nikt nie chciał się zgłosić, najpierw zaprosił do niej dziennikarzy, a potem zdecydował, że rzuci w salę breloczkiem. Kto go złapie, będzie w komisji. Breloczek upadł na podłogę. Podniosła go zdezorientowana całą sytuacją Helena Łuszczek. Los uśmiechnął się do 26 osób. - I co? - mówiła jedna z nich. - Teraz zajmę miejsce koleżanki? Z czego tu się cieszyć. Ona ma sama na utrzymaniu dwójkę dzieci. Co teraz będzie robić? Smutna była też 60-letnia Anna Duda z Lasku. - Wylosowali mnie, ale pani... żeby dożyć takich czasów. Sprzedawałam oscypki za komuny, to i teraz bym sprzedawała - stwierdziła. Z tym samym przekonaniem wyszli też wszyscy ci, którym się nie powiodło. - Będziemy stać i płacić mandaty, choćby miała być wojna - zapowiedzieli. Wszyscy mają zarejestrowaną działalność gospodarczą - płacą ZUS i PIT. Teraz, by nie ponosić kosztów, będą musieli wyrejestrować działalność i zarejestrować się jako bezrobotni. - Niech urząd miasta zrobi losowanie na swoich urzędników - na ich miejsce jest dziesięciu bezrobotnych - rzucali gniewnie. - Nie mam nic do dodania - podsumował losowanie Dariusz Wysłouch. - Jest zbyt dużo chętnych do handlowania przy Krupówkach. Ilość miejsc nie zmniejszyła się. Handlujące od lat osoby, z którymi ujmowali się radni i zza stołu prezydialnego, i z sali nie dopuszczały innych. Ten sposób wyboru jest najbardziej sprawiedliwy - dodał.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|