| |
[30-04-2004 ] Premier Miller w sprawie Bożeny S.
W zakopiańskim urzędzie skarbowym rządzi Ministerstwo Finansów w powiązaniu z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego i zakopiańskim biznesem, a premier Leszek Miller osobiście ingerował w odwołanie ze stanowiska byłej naczelnik. W środę, kolejnym dniu procesu, zeznawała sama oskarżona. Bożena S. opowiedziała sądowi swoją wersję wydarzeń, przedstawionych dotychczas przez świadków. Obrona wniosła o utajnienie tych zeznań i wyproszenie dziennikarzy z rozprawy. Sąd nie wyraził na to zgody. Obrona usiłuje udowodnić, że cała sprawa ma swoje źródło w niechęci pani Małgorzaty K. do swojej przełożonej, Bożeny S. Według niej Małgorzata K. nie radziła sobie na kierowniczym stanowisku i postanowiła usunąć niewygodną dla niej Bożenę S. Do tego użyła swoich znajomości z Józefem Czarneckim, poznańskim biznesmenem, któremu z kolei skutecznie udało się zaangażować w pomoc dla Małgorzaty K. nie tylko pracowników Ministerstwa Finansów, ale także agentów ABW, a nawet premiera Leszka Millera. - Już w październiku 2002 roku pani K. przeprowadziła przy mnie rozmowę telefoniczną z panem Czarneckim, prosząc, czy nie wysłałby kogoś do Leszka Millera, by ten usunął mnie ze stanowiska, zlecając wykonanie tego ABW - mówiła Bożena S. - Chwaliła się, że jeżeli to nie chwyci, to może to załatwić przez panią Chechlińską, w której domu bywa premier. Bałam się i byłam zszokowana - dodała. Na pytanie sędziego, czy to premier Miller zleciał Tygodnikowi publikację artykułu, Bożena S. nie potrafiła odpowiedzieć. Z jej dalszych zeznań natomiast wynikało, że gdy jej odwołanie nie dochodziło do skutku, ABW założyła nielegalnie podsłuch w gabinecie kierowniczki krakowskiej Izby Skarbowej, a potem w Tygodniku pojawił się słynny artykuł. W protokołowanie zeznań Bożeny S. cały czas ingerowała jej adwokat Jadwiga Lewińska-Mazur. W pewnym momencie sędzia prowadzący zwrócił jej nawet uwagę, że tok sprawy znacznie by się przyspieszył, gdyby od razu sama napisała zeznania Bożenie S.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|