| |
[12-05-2004 ] Pusto na przejściach
Zniesienie kontroli celnej na wewnętrznych granicach Polski z Unią Europejską spowodowało rozładowanie kolejki tirów czekających na odprawę. Najwięcej tirów czekających na odprawę ustawiało się zwykle w Chyżnem. Tak też było tuż przed północą z 30 kwietnia na 1 maja. Z obu stron znajdowała się wielka liczba ciężarówek. - Zastanawialiśmy się, jak długo będą przejeżdża przy okazywaniu tylko dowodów tożsamości. Myśleliśmy, że kilka dni. Tymczasem okazało się, że zaledwie półtorej godziny - opowiada Marek Jarosiński, rzecznik prasowy Karpackiego Oddziału Straży Granicznej. - To był niesamowity widok jak na drodze w dwóch kierunkach posuwały się dziesiątki tirów - dodaje. Wcześniej podjeżdżały tylko te samochody, które rozpoczęły odprawy celne w głębi kraju i musiały je dokończyć na granicy. Takie tiry jeszcze będą pojawiać się na przejściach, w związku z tym ostatni celnicy znikną z granicy dopiero w połowie maja. W majowy weekend sporo problemów wystąpiło przy dojeździe do granicy na Łysej Polanie. Ciąg samochodów, które miały kłopoty z dotarciem na parking na Palenicy Białczańskiej zatarasowały drogę. Mimo to pojazdy, które przedarły się na przejście graniczne były na bieżąco odprawiane na uproszczonych już zasadach. Czasem na przejściach granicznych będzie się odbywała wzmożona kontrola, na zasadach podobnych jak d tej pory. - Tak będzie w okresach, gdy trzeba będzie zachować szczególne środki ostrożności, m.in. w maju, kiedy na Słowacji odbywać się będzie szczyt NATO - twierdzi Marek Jarosiński. W dalszym ciągu w całej Europie obowiązuje zakaz poruszania się ciężarówek w dni świąteczne. Będą zatrzymywane na granicy i odstawiane na parkingi, a gdy tam zabraknie miejsc, ustawią się w kolejce na poboczach dróg, prowadzących do przejść granicznych.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|