| |
[14-05-2004 ] Urzędnicza amnezja
W czwartek 6 maja, po tygodniowej przerwie, sąd w Zakopanem wznowił przesłuchania świadków w sprawie przeciwko Bożenie S., Stanisławowi S., Mirosławowi C. i Zofii P. - urzędnikom skarbowym, oskarżonym o branie i wyłudzanie łapówek. W tym dniu świadkowie, wszyscy pracownicy skarbówki, wykazali się wyjątkowo krótką pamięcią. O łapówkach nie słyszeli ani Włodzimierz S. ani Barbara Rz. Nic nie wiedział także były naczelnik Urzędu Skarbowego Jerzy Sz., który zeznał tylko, że przed laty stanowisko wicenaczelnika skarbówki zostało obsadzone przez Bożenę S. z poręczania ówczesnego szefa Izby Skarbowej w Krakowie Jana Kubika. - Z szefem izby się nie dyskutuje, choć ja od początku widziałem na tym stanowisku Grażynę Łojas - przekonywał naczelnik. Tylko Elżbieta M. (była wówczas pracownikiem kontroli) przyznała, że jej kontakty z Bożeną S. były złe. Mówiła, że oskarżona była dla niej osobą wyjątkowo niekompetentną. O jej złych układach z szefową świadczyć miał fakt, że tylko dwukrotnie uczestniczyła ze swoją szefową na kontroli u podatników.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|