| |
[03-10-03 ] Ścieki pod ochroną
Na terenie zakopiańskiej oczyszczalni ścieków pojawili się pracownicy firmy ochroniarskiej. To prawdopodobnie jeden z efektów naszych publikacji, które ujawniły notoryczne zrzuty surowych ścieków do rzeki. Ochroniarze nie mają jednak za zadanie pilnować, aby do rzeki nie trafiały nielegalne ścieki, ale żeby nikt nie pożądany nie kręcił się po terenie, na przykład dziennikarze. Wejście na teren oczyszczalni ścieków Łęgi było dotychczas bardzo proste. Dookoła otwarte bramy, brak płotów albo solidne w nich ubytki. Nikt jednak nie przywiązywał do tego zbyt wielkiej wagi, zwłaszcza że trudno by było coś stąd ukraść. Od kilku dni, zwłaszcza w weekendy, po oczyszczalni krążą ochroniarze. - A dokładnie siedzą w samochodzie i zastanawiają się, czego tu pilnować - śmieje się jeden z pracowników oczyszczalni. Nie udało nam się, niestety, dowiedzieć, jakie są koszty ochrony naszych ścieków. Sądząc z cen, jakie oferują tego typu firmy, suma jest znaczna. Tymczasem po konferencji prasowej, podczas której ostatecznie władze spółki Sewik przyznały się do zrzutów ścieków do rzeki, nic się nie zmieniło. Kilka dni temu, po opadach deszczu, znowu otwarto obejście umożliwiające zrzut nieoczyszczonych ścieków do wody. Tymczasem podczas ostatniej sesji Rady Miasta Zakopanego burmistrz Piotr Bąk przedstawił radnym zamierzenia, jakie w związku z aferą w Sewiku podjął specjalnie powołany zespół kryzysowy. W najbliższych miesiącach zostanie zamontowany system monitorujący zrzut surowych ścieków do rzeki. Do końca przyszłego roku zostaną oczyszczone stare laguny, w których składowano osad. Do czerwca 2004 roku wymienione będą z drewnianych na betonowe zastawki, które zabezpieczają pola lagunowe. - Natychmiast, czyli do 15 października tego roku, podjęte mają być działania zapobiegające awariom. Będzie zamontowane automatyczne sterowanie przelewami oraz uregulowany zostanie stan prawny - zapewniał podczas sesji burmistrz Bąk.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|