| |
[15-05-2004 ] Zakopane tolerancyjne?
Zakopiański urząd miasta zgodziłby się na zorganizowanie pod Tatrami Marszu Tolerancji dla homoseksualistów. Robert Biedroń, prezes Kampanii przeciw Homofobii, nazywa Zakopane miastem tolerancyjnym. Do niedawna istniał tu klub gejowski - ewenement w skali krajowej. 1,5 tys. ludzi przeszło 7 maja ulicami Starego Miasta w Krakowie, demonstrując swoje poparcie dla tolerancji wobec homoseksualistów. Marsz zablokowali pod Wawelem sympatycy Ligi Polskich Rodzin, członkowie Młodzieży Wszechpolskiej, zwykli chuligani i kibole skłonni do bijatyki pod byle pretekstem. Kontrdemonstranci, którzy zgodnie z prawem nie powinni znaleźć się pod Wawelem, obrzucili uczestników marszu kamieniami i jajkami, wyrywali transparenty, wyzywali, próbowali sprowokować. 150 policjantów, niektórzy z psami i bronią gładkolufową, z trudem radziło sobie z utrzymaniem porządku. Czy taki scenariusz mógłby powtórzyć się w Zakopanem, mieście nieporównywalnie mniejszym, gdzie homoseksualistom trudniej jest ujawniać swoją seksualność? - Jeśli wszystko byłoby zgodnie z ustawą, Urząd Miasta w Zakopanem wydałby zgodę na Marsz Tolerancji - mówi Zofia Martyniak, naczelnik wydziału spraw społecznych i obywatelskich zakopiańskiego UM. Zdaniem Roberta Biedronia, prezesa Kampanii przeciw Homofobii, współorganizatora piątkowego marszu, Zakopane jest miastem bardziej otwartym na mniejszości seksualne, niż Kraków. - Chociaż nie planujemy na razie podobnej demonstracji, sądzę, że taki marsz przebiegałby w Zakopanem spokojniej. Istniał tu przecież klub gejowski, który był ewenementem w skali kraju - mówi Biedroń. Innego zdania jest Zofia Martyniak: - Wyrażając zgodę, Urząd Miasta działa w oparciu o konkretne przepisy. Jednak moim zdaniem, znając tutejszych ludzi i ich podejście, taki marsz mógłby zakończyć się bijatyką. O skomentowanie decyzji urzędu miasta poprosiliśmy ks. Mirosława Drozdka, kustosza Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach: - Ja tego komentować nie będę. To są sprawy porządkowe urzędu. Można skorzystać z ogólnie dostępnych wypowiedzi. W sprawie krakowskiego marszu było oświadczenie Ks. Kardynała i ono jest wystarczające - informuje ks. Drozdek. Ks. kardynał Franciszek Macharski napisał m.in., że akty homoseksualizmu powinno się traktować z należnym szacunkiem i unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Czym innym jest jednak tak rozumiana tolerancja, a czym innym byłoby żądanie akceptacji określonych zachowań. - Polacy patrzą na nas stereotypowo. Jesteśmy traktowani jak przebierańcy - tłumaczy Robert Biedroń. - Podczas marszu ludzie spodziewali się zobaczyć kopulujących na ulicach. Ten obraz trzeba zmienić - dodaje.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|