| |
[22-05-2004 ] Tragiczny weekend
Pięć osób zmarło nagle na Podhalu w ciągu ostatniego weekendu. Przyczyną trzech zgonów był najprawdopodobniej alkohol. Starszy mężczyzna popełnił samobójstwo, a mieszkaniec Cyrhli zmarł we śnie. Pierwsze zgłoszenie zostaje przyjęte ok. godz. 21 w sobotę 15 maja. W szopie w Poroninie znaleziono ciało 70-letniego mężczyzny. Według wstępnych ustaleń, było to samobójstwo. Trzy godziny później w Kościelisku przypadkowy przechodzień znalazł zwłoki mężczyzny - 50-letniego mieszkańca Kościeliska, który najprawdopodobniej po spożyciu większej ilości alkoholu, zachłysnął się własnymi wymiocinami. Mniej więcej w tym samym czasie na Cyrhli zmarł we śnie 45-letni mężczyzna. Lekarz stwierdza, że przyczyną śmierci była ostra niewydolność układu krążenia. W niedzielę o 5 nad ranem mieszkaniec Zakopanego znajduje obok szpitala płucnego leżącą kobietę. Lekarz stwierdza, że kobieta żyje - pogotowie zabiera ją do szpitala. Mimo akcji reanimacyjnej, 43-letnia zakopianka umiera o 8 rano. Istnieje podejrzenie, że kobieta zatruła się alkoholem niewiadomego pochodzenia. Tragiczną serię kończy w poniedziałek informacja o zgonie mężczyzny na bacówce w okolicach Harendy. 51-letni mieszkaniec Zakopanego spadł z wysokich schodów, prowadzących do szałasu i stoczył się ze stromej skarpy. Był prawdopodobnie nietrzeźwy.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|