| |
[06-08-2004 ] Psia wystawa - ludzkie problemy
Ponad sześćset psów ocenili sędziowie podczas XXXVII Wystawy Psów Rasowych, która odbyła w się niedzielę 1 sierpnia na Równi Krupowej. Psy wyglądały na zadowolone, ich właściciele mniej. - To typowo ludzka cecha - skomentował ten fakt Stanisław Bukowski, przewodniczący zakopiańskiego oddziału Związku Kynologicznego, organizatora wystawy. W tym roku po raz pierwszy wystawa zorganizowana została na Równi Krupowej i wstęp na nią był bezpłatny. Nic dziwnego, że pokaz psich piękności obejrzały tłumy ludzi. A było co podziwiać. Do Zakopanego zjechało aż 125 różnych ras. Jak zwykle imponujący był pokaz owczarków podhalańskich, które tylko do Zakopanego przyjeżdżają licznie z całej Europy, a zwłaszcza z Holandii, gdzie jest ich znakomita hodowla. Nowa forma organizacyjna wystawy nie wszystkim jednak przypadła do gustu. Podniosły się głosy, że złamany został regulamin wystaw, który mówi, że teren wystawy powinien być ogrodzony, nie wolno na niego wpuszczać psów innych, niż biorące w niej udział, po terenie wystawy nie mogą biegać psy bez smyczy, niedopuszczalny jest również handel szczeniakami. - Te punkty zostały złamane - mówi wystawca z Krakowa. Na dodatek powstało zamieszanie z zaparkowanymi na Równi samochodami wystawców. Rano - jak na każdą wystawę - wjechały bez kłopotu. W południe pojawiła się straż miejska i policja, grożąc mandatami. - Jak mieliśmy znaleźć parking? Zostawić psy i jeździć po mieście? - zastanawia się pani Janina. - W regulaminie wystaw nie jest powiedziane, że istnieje obowiązek ogrodzenia terenu, a jedynie to, że powinien być ogrodzony - tłumaczy Stanisław Bukowski. - Krytyka jest nie do uniknięcia, to ludzka rzecz - dodaje - wielu wystawców i zwiedzających gratulowało nam organizacji. A zakaz handlu szczeniętami to moim zdaniem archaizm.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|