Murzasichle przewodnikMurzasichle OnLine
Murzasichle turystyka
Murzasichle pogoda
Murzasichle informator


   4 grudnia: noc -4°C | dzień 4°C | ciśnienie: 900 hPa
      warunki biometeorologiczne obojętne
      wiatr: 6 km/h wschodni
   5 grudnia: noc 2°C | dzień 5°C | ciśnienie: 902 hPa
      warunki biometeorologiczne obojętne
      wiatr: 12 km/h południowo-zachodni
Apteka dyżurna: Zakopane ul. Krupówki 39, tel. 206 33 31
Salon komputerowy i serwis: ul. Nowotarska 46, tel. 2001 913


Aktualności z Murzasichla i okolic

  [09-08-2004 ] Radny Łukaszenko

Uchwała: Na terenie Zakopanego zabrania się wydawania oraz kolportowania jakiejkolwiek prasy niezależnej od nas. Każdy dziennikarz będzie musiał otrzymać pozwolenie na pracę od burmistrza. Tekst osobiście będzie cenzurował jego zastępca - śni się zakopiańskim radnym sen o strategii miasta na następne lata. Zakopiańscy radni uważają, że media są zagrożeniem dla miasta i mieszkańców. Zapisali to w strategii rozwoju miasta na kolejne dziesięć lat. Informacja o nowym pomyśle rajców spod Giewontu lotem błyskawicy obiegła całą Polskę. Zatęsknili za PRL-em - to najczęstszy komentarz, jaki towarzyszył tej informacji. Z cicha Bąk! Decyzję o zamieszczeniu zapisu potępiającego media w dokumencie o strategii radni podjęli większością głosów. Dokument trafił na sesję krótko po ostatecznym przygotowaniu go przez zespół opracowujący strategię miasta. Janusz Majcher, jeden z czterech radnych głosujących przeciw wnioskowi, zasiadał w gremium, które pracowało wcześniej nad strategią. - Nie pamiętam dokładnie daty, kiedy po raz pierwszy padł pomysł dokonania zapisu o mediach. Pracowaliśmy nad analizą SWOT. Przy stoliku siedziało kilka osób. Pamiętam, był pan Jeleń z PKP, radny Łukaszczyk, burmistrz Bąk. Określaliśmy mocne i słabe strony Zakopanego oraz zagrożenia dla miasta. Ku mojemu zaskoczeniu, burmistrz Piotr Bąk nagle zaproponował zapis o mediach i ich negatywnej ocenie działań miasta. Sprzeciwiłem się. Nie było więcej dyskusji, wniosek Bąka wówczas nie przeszedł. Dopiero podczas sesji okazało się, że ten kuriozalny zapis, dotyczący mediów, znalazł się w dokumencie o strategii. Za, a nawet przeciw Podczas sesji Majcher postawił wniosek o wykreślenie punktu dotyczącego zagrożenia ze strony mediów. Początkowo nie chciano go głosować. Jedną z osób, która stanowczo domagała się odrzucenia wniosku Majchra był Karol Konarski, radny, do niedawna dyrektor Liceum Społecznego. - To jest nieszczęśliwy zapis - mówi dzisiaj Konarski. - Blokowałem wniosek Majchra nie dlatego, że uważam, że media fałszują rzeczywistość, a z powodów... etycznych. Przecież te zapisy to praca całych zespołów ludzi, pracujących nad strategią - tłumaczy Konarski. - Moim zdaniem, nie mieliśmy prawa w to ingerować. Mimo że - jak twierdzi - nie zgadza się z treścią zapisu, wśród dowodów na brak obiektywizmu mediów wymienia m.in. znikome zainteresowanie prasy Międzynarodowym Festiwalem Jazzowym. Konarski nie wziął udziału w głosowaniu. W trakcie liczenia głosów był na korytarzu. To nie ja, to on! - Ostatecznie głosowało tylko jedenastu radnych, reszta była gdzieś na zapleczu. Chyba nie wiedzieli, jak się zachować. Z jednej strony musieliby się sprzeciwić Bąkowi, z drugiej prasie - komentuje absencję swoich kolegów radny Janusz Majcher. W głosowaniu przeciwko mediom wypowiedzieli się solidarnie członkowie rządzącego w mieście Klubu Zamoyskich. Jedynym spoza klubu głosującym za zapisem o zagrożeniach ze strony mediów był przedstawiciel Związku Podhalan w Radzie Wawrzyniec Bystrzycki. Podobnie jak pozostali radni, nie chce dzisiaj komentować swojej decyzji. Bystrzycki jest jednym z najmłodszych radnych. Ma niespełna trzydzieści lat, pracuje w starostwie. Zdecydowanie odmienne poglądy na temat mediów i ich roli w mieście ma jego przełożony - wicestarosta Andrzej Skupień: - Staramy się nie komentować wzajemnych decyzji, ale powiem, że nie głosowałbym za taką uchwałą. Media wzmacniają dobre rzeczy, a piętnują złe - tak musi być, taka jest ich rola. Kto za? - nie widzę! Przewodniczący Rady Miasta Henryk Krzeptowski wstrzymał się od głosu. - Nigdy nie uważałem, że media są jakimkolwiek zagrożeniem. To była opinia komisji, która ten tekst stworzyła. Nikt nie pytał mnie o zdanie na ten temat. Uważam, że to jest jakaś prowokacja do dyskusji i chętnie do niej stanę. To prawda, że nie ma właściwego przepływu informacji, coś trzeba z tym zrobić - twierdzi Krzeptowski. Uważa, że w kontaktach z prasą jego koledzy kierują się często sympatiami personalnymi. - To niczego dobrego nie przyniesie. Oburza się jednak, że z ostatniego wywiadu dla telewizji na ten temat ktoś z jego pięciominutowej wypowiedzi pozostawił tylko jedno zdanie. Wśród głosujących za potępieniem mediów znalazło się dwóch weteranów w walce z prasą. Radny Stanisław Chyc ze słowami: - Ty kutasie... dokonał już kiedyś szarży na dziennikarza TVN. Był też bohaterem mediów, gdy skopał w biurze rady innego radnego Dariusza Galicę. Władysław Łukaszczyk, szef komisji kultury, trafił na łamy, gdy radny Maciej Pawlikowski opowiedział dziennikarzowi o rzekomo korupcyjnej propozycji, jaką otrzymał od Łukaszczyka, odpowiedzialnego wówczas z ramienia starosty za budowę nowej siedziby starostwa. Przeciw mediom głosowała także radna Stanisława Dvořák, szefowa komisji rewizyjnej, członek Klubu Zamoyskich. Zdaniem radnych z opozycji, komisja ta z założenia niczym się nie wykazuje. Dziennikarze są zagrożeniem dla miasta także zdaniem... Andrzeja Karpiela, który niegdyś jako szef Tatrzańskiej Izby Gospodarczej zbierał cięgi od władz miasta. Szantażowany w związku z łamaniem prawa budowlanego, zrezygnował z funkcji w Izbie. Co sądzą inni Miejscowi dziennikarze nie mają w tej sprawie wątpliwości. - Myślę, że to dobrze, że media nie pasują urzędnikom i radnym - uważa Maciej Pałahicki z radia RMF. - To tylko przekonuje mnie, że dobrze wykonujemy naszą pracę. Często pokazujemy ich idiotyczne decyzje, a to im się po prostu nie podoba. Paweł Pełka z Dziennika Polskiego ma podobne zdanie: - To skandal na skalę ogólnopolską. Radni dali o sobie świadectwo. Za swoje kiepskie decyzje obarczają dziennikarzy. To nie pierwszy przypadek ataku na dziennikarzy. Andrzej Krajewski, przewodniczący Centrum Monitoringu Wolności Prasy, wiceprezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, jest zaskoczony decyzją władz Zakopanego: - 45 lat żyliśmy w kraju, w którym władza kreowała rzeczywistość. Prasa jest fundamentem demokracji. Jeśli się to władzy nie podoba, to znaczy, że media spełniają swoją rolę. Media nie są dla władzy, są dla zwykłych ludzi. Cała sprawa w Zakopanem to też dowód, że dobrze swoją rolę spełnia tam Tygodnik Podhalański. - Pierwsza rada dla zakopiańskich radnych - zawsze zastanowić się nad tym, co się uchwala - mówi Stefan Bratkowski, dziennikarz, publicysta, eseista, od lat przyjaciel Polski lokalnej. - Tym bardziej jeśli się coś uchwali przeciwko samym sobie. Potępianie mediów nigdy nie prowadzi do niczego dobrego, nie jest to wojna, którą można wygrać, a w ogóle wszelkie wojny w środowisku lokalnym są groźniejsze niż w skali województwa czy kraju. Śmiertelne słowa w skali kraju rozsypują się po setkach tysięcy widzów lub czytelników i nie powodują w nikim specjalnych ran, niemądre słowa w środowisku lokalnym same trafią rykoszetem w tego, kto chciał przeciwnika śmiertelnie ugodzić. Zagrożenia ze strony Tygodnika Podhalańskiego dla miasta i jego mieszkańców w ostatnich latach to między innymi: * ujawnienie korupcji w urzędzie skarbowym * ujawnienie spuszczania nieoczyszczonych ścieków do potoku * ujawnienie zamiarów miasta dotyczących wycinki drzew wzdłuż ul Zamoyskiego * ujawnienie skutków decyzji wymierzonych w handlujących pod Gubałówką - setki straganów rozsianych później po całym mieście * ujawnienie kuriozalnych decyzji skierowanych przeciwko kobietom handlującym w centrum miasta oscypkami * ujawnienie skutków decyzji o usuwaniu z Krupówek reklam. Straż miejska sprzątała popielniczki z ogródków kawiarnianych * krytyka władzy, która zamiast rozmowy z busiarzami, pod osłoną nocy posłała na nich kontenery z piaskiem * czerpanie przez radnych korzyści finansowych z miejskich robót * ujawnienie łamania prawa budowlanego przez burmistrza ABC * ujawnienie transakcji kupna parceli przez burmsitrza ABC od właściciela nielegalnie wybudowanej karczmy * ujawnienie korupcji dyrektora sanepidu * ujawnienie sponsorowania telewizji w zamian za realizację programów promocyjnych pt. Gazdówka - telewizja nie informowała, że program wykonywany jest za pieniądze miasta * ujawnienie próby opatentowania oscypka przez burmistrza ABC * prywata w podhalańskich samorządach - TP ujawnia procedurę zatrudniania rodzin członków władz starostwa * piszemy, że Jerzy Zacharko, wiceburmistrz Zakopanego, z wykształcenia jest technikiem budowy instrumentów lutniczych, a to zbyt mało, aby pełnić taką funkcję * piszemy o dziurach w drogach, mostach, o brudzie na ulicy i braku koszy na śmieci przy Krupówkach, krytykujemy władzę za brak ławek na deptaku * krytykujemy decyzje, ograniczające prawa mieszkańców do zabierania głosu podczas sesji rady miasta


Murzasichle aktualności | aktualności, archiwum

tygodnik

Murzasichle miasteczko
Murzasichle OnLine Odbierz pocztę Zakopiańskie Forum Dyskusyjne Zakopane OnLine

Murzasichle | historia | kultura i sztuka | galeria | komunikacja | wyciągi narciarskie | handel i usługi | gastronomia | mapka | aktualności | kontakt
Murzasichle noclegi: Pensjonaty | Ośrodki wypoczynkowe / Domy wczasowe | Pokoje Gościnne | Apartamenty | Willa | Wynajem domków
© Murzasichle 2008   

Valid HTML 4.01! Informacje RSS z Murzasichla