| |
[31-08-2004 ] Chmury nad sanepidem
Zagrożone jest stanowisko dyrektora zakopiańskiego sanepidu Adama Radko. Coraz głośniej mówi się o jego odwołaniu. Czy powodem są spory personalne? Chociaż niczego oficjalnie nie wiadomo, pracownicy stacji wystosowali list do Głównego Inspektora Sanitarnego kraju w obronie swojego szefa. Jak mówią pracownicy zakopiańskiego sanepidu, stosunki między ich szefem a kierownictwem w Krakowie pogorszyły się przed kilkoma tygodniami. Co było tego powodem - nie wiadomo, ale do Zakopanego zaczęły zjeżdżać zewnętrzne kontrole. Oficjalnie wojewódzki inspektorat zarzuca zakopiańskiemu sanepidowi nieprawidłowości w przeprowadzonych badaniach po zatruciu w Murzasichlu i wydanie zezwolenia na funkcjonowanie grilla u wylotu Doliny Strążyskiej. - Te zarzuty są tendencyjne - mówi chcący zachować anonimowość pracownik sanepidu. - Na dokładne przeprowadzenie badań mamy cztery tygodnie od zatrucia, a te jeszcze nie minęły. Natomiast sprawa straganu przy Strążyskiej już znalazła finał w sądzie. O odwołaniu dyrektora mówiono już podczas oficjalnego otwarcia zmodernizowanej siedziby sanepidu, w piątek 20 sierpnia. Na otwarcie nie przyjechała wojewódzka inspektor, a Główny Inspektor zabronił podobno swoim pracownikom wyjazdów do Zakopanego. Cała sprawa być może wyjaśni się w czwartek. Na ten dzień Adam Radko wezwany został do Warszawy.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|