| |
[31-08-2004 ] Chronić Chochołowską
- Zależałoby nam na tym, aby Chochołowska - bardzo cenna pod względem przyrodniczym, krajobrazowym i turystycznym - znajdowała się w strefie ochrony czynnej lub ścisłej, ale nie pozwala na to Ustawa o ochronie przyrody - zapewnia Paweł Skawiński, dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego. W Dolinie Chochołowskiej obowiązuje ochrona krajobrazowa. Parki narodowe, które złożyły projekty planów ochrony, czekają teraz na ich zatwierdzenie przez ministra środowiska, który zapowiada, że nastapi to jeszcze przed końcem tego roku. Już kilka miesięcy temu w projekcie Planu Ochrony Tatrzańskiego Parku Narodowego wiele kontrowersji wzbudził zapis, że część Doliny Chochołowskiej, którą zarządza Wspólnota 8 Uprawnionych Wsi z siedzibą w Witowie, znajdzie się w strefie ochrony krajobrazowej. Jest to możliwe ze względu na zapis w Ustawie o ochronie przyrody, który mówi, że w parkach narodowych lub rezerwatach przyrody, w których część gruntów pozostawiona jest w gospodarczym wykorzystaniu, na gruntach tych stosuje się ochronę krajobrazową. Tydzień temu - o czym pisaliśmy w poprzednim numerze TP - dodatkowy niepokój spowodowała informacja, że rozporządzenie ministra środowiska nie przewiduje pobierania opłat za wstęp na obszary, gdzie obowiązuje ochrona krajobrazowa. - Na obszarach, gdzie zostanie wprowadzona ochrona krajobrazowa, będą zachowane wszystkie priorytety związane z ochroną przyrody - zapewnia Paweł Skawiński, dyrektor TPN. - Tutaj zawsze była prowadzona gospodarka leśna i pasterska. Taki zapis to tylko opisanie - tyle, że w innej formie - obecnego stanu tej części parku. To nie jest przyzwolenie na działalność wytwórczą, rolniczą czy handlową. Za to zależy nam na wypasie kulturowym, aby utrzymać śródleśne polany - podkreśla. Na terenie TPN znajdują się takie obszary, gdzie nie są pobierane opłaty. Do nich należą m.in. ślepe Doliny za Bramką i Ku Dziurze, które nie łączą się z siecią szlaków turystycznych. Park nie sprzedaje też biletów do Doliny Chochołowskiej. Tutaj pobiera opłatę - na podstawie porozumienia zawartego kilka lat temu pomiędzy obiema instytucjami - Wspólnota 8 Uprawnionych Wsi. - Nie zgadzam się z tłumaczenie Ministerstwa Środowiska, że obszary objęte ochroną krajobrazową nie stanowią atrakcji turystycznych. Na pewno zależałoby nam na tym, aby Chochołowska - bardzo cenna pod względem przyrodniczym, krajobrazowym i turystycznym - znajdowała się w strefie ochrony czynnej lub ścisłej, ale nie pozwala na to Ustawa o ochronie przyrody. Tak stanowi prawo - tłumaczy dyrektor TPN. - Od dawien dawna Chochołowska jest własnością wspólnoty, a nie skarbu państwa i przy tworzeniu parku wiadomo było, jaki jest stan prawny tej części Tatr. Poza tym jej właściciele nie muszą pozyskiwać pieniędzy ze ścinki drzew, tylko z turystyki. Nie ma obawy, aby powstała tam inna działalność gospodarcza niż leśna, ponieważ nie pozwala charakter wspólnoty - zaznacza Paweł Skawiński. Obecnie dla wspólnoty witowskiej przygotowywany jest Plan Urządzenia Lasu. Dla części znajdującej się w obrębie TPN projekt planu czeka na zatwierdzenie przez Małopolski Urząd Wojewódzki w Krakowie, który częściowo finansuje sporządzenie dokumentu. Dodatkowe środki pochodzą z budżetu powiatu tatrzańskiego i wspólnoty. Plan będzie obowiązywał przez najbliższe 10 lat. - Wspólnota ma ściśle określoną ilość drewna, jaką może pozyskać w ciągu roku. W ten etat cięć, czyli w określony limit wchodzą też wiatrołomy i posusz kornikowy - wyjaśnia dyrektor. Plan Ochrony TPN jest aktem, który ostatecznie podpisuje i o kształcie którego decyduje minister środowiska.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|