| |
[31-08-2004 ] Niedźwiedź to nie miś
Tatrzańskie niedźwiedzie zajadą się czarnymi jagodami w rejonie Doliny Kondratowej. Ze względu na bezpieczeństwo turystów dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego wydał zarządzenie o zamknięciu szlaków turystycznych. Niedźwiedzie, które penetrują rejon Doliny Kondratowej, zdążyły już nastraszyć kilku turystów. Jeden z misiów rycząc, stanął na dwóch łapach przed śmiałkiem, który z 10 metrów chciał go sfotografować. Podobna przygoda spotkała jedną z turystek. Miśki są przede wszystkim zwierzętami roślinożernymi, chociaż nie pogardzą mięsem i innym pożywieniem. Kiedy dojrzeją czarne borówki, bywa, że siadają w borówczyskach i zagarniając łapami krzaczki, wyjadają z nich owoce. Taki widok to atrakcja dla turystów. Mimo to pracownicy TPN przypominają, że niedźwiedzie to nie łagodne misie, tylko niebezpieczne drapieżniki. O zwyczajach tego zwierzęcia i sposobie zachowania się człowieka w razie spotkania z nim można poczytać w broszurce Niedźwiedź to nie miś, która jest do nabycia m.in. w punktach sprzedaży biletów, przy wejściu na szlaki. W ostatnich dniach w okolicy Doliny Kondratowej parkowcy zauważyli aż 8 osobników - matkę z trójką małych, drugą niedźwiedzicę z jednym młodym i samotnego samca. Ze względu na bezpieczeństwo turystów i ochronę niedźwiedzi dyrektor TPN wydał zarządzenie o tymczasowym zamknięciu wszystkich szlaków turystycznych w godzinach nocnych, między 20 wieczorem a 6 rano. Poza tym przez całą dobę zamknięty jest zielony szlak, prowadzący od Hali Kondratowej na Przełęcz pod Kopą Kondracką.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|