| |
[04-09-2004 ] Przełomowy festiwal
Złota Ciupaga dla Łopusznej, Turcji i Węgier, Srebrna dla Bułgarii i Słowacji, Brązowa dla Lipniczan, Finlandii i Serbii - to wyniki XXXVI Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem Górskich, który zakończył się w Zakopanem w ubiegłym tygodniu. - To był festiwal przełomowy - mówi wielu. Najważniejsze jest jednak to, że udało się go uratować. Jeszcze dwa lata temu radni zakopiańscy niemal jednogłośnie chcieli festiwal zlikwidować. Ich zdaniem impreza była dla miasta zbyt kosztowna, a na dodatek nudna. Nie widzieli w niej niczego pozytywnego. Głosy na tak były w zdecydowanej mniejszości. O tym, że wcale tak być nie musi, przekonał wszystkich nowy dyrektor festiwalu i Biura Promocji Grzegorz Buczulski. W tym roku miasto dołożyło do festiwalu jedynie 440 tysięcy na 750 tysięcy wszystkich kosztów. Okazało się, że możliwa jest promocja Zakopanego i festiwalu w telewizji i radiu, że namiot zastąpiony jeszcze większą halą wypełnia się po brzegi publicznością, a Krupówki żyją folklorem przez cały tydzień. Do Zakopanego przyjechało w sumie 17 zespołów, w tym 13 zagranicznych - z Europy, Azji, Afryki i Ameryki Południowej. To absolutny rekord. Na Równi Krupowej wyrosła festiwalowa wioska z kramami ze sztuką ludową, karczmami i prawdziwą bacówką z owcami, gdzie można było zobaczyć, jak powstaje oscypek. Potem kucharze przyrządzali z niego różne specjały. W wiosce odbywał się Konkurs Śpiewaków i Instrumentalistów, który tradycyjnie towarzyszy festiwalowi, będąc jeszcze jedna atrakcją dla amatorów ludowej muzyki. Można też było nauczyć się czardasza, polki, zbójnickiego czy tradycyjnego bałkańskiego kolo. To wszystko działo się przed południem. Wieczór zarezerwowany był na koncerty i pokazy sztucznych ogni, którym nie przeszkadzał nawet rzęsisty deszcz, padający w czwartek, bo deszcz to też festiwalowa tradycja.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|