Murzasichle przewodnikMurzasichle OnLine
Murzasichle turystyka
Murzasichle pogoda
Murzasichle informator


   20 listopada: noc 0°C | dzień 4°C | ciśnienie: 907 hPa
      warunki biometeorologiczne obojętne
      wiatr: 15 km/h zachodni
   21 listopada: noc 0°C | dzień 3°C | ciśnienie: 896 hPa
      warunki biometeorologiczne obojętne
      wiatr: 6 km/h zachodni
Apteka dyżurna: Zakopane ul. Chramcówki 34, tel. 206 82 21
Salon komputerowy i serwis: ul. Nowotarska 46, tel. 2001 913


Aktualności z Murzasichla i okolic

  [10-09-2004 ] Uśmiechnięty Małysz

Nasz najlepszy skoczek nie tylko zaprezentował znakomitą formę fizyczną i wygrał pierwsze letnie Grand Prix w Polsce, ale wydaje się być w wyjątkowo dobrej kondycji psychicznej - rozluźniony, uśmiechnięty, zadowolony z siebie. Sobotnio-niedzielne skoki w Zakopanem obejrzała rekordowa liczba widzów - mogło ich być nawet 45 tysięcy. Część weszła na Krokiew, duża część stała na ulicy bądź piknikowała cały dzień na pobliskich łąkach. Letnia edycja skoków też ma swoje uroki. Skoki stały się dla Zakopanego szczególną fiestą. Miasto przywykło już do najazdu biało-czerwonych kibiców, którzy przez dwa dni płyną raz w górę, raz w dół, śpiewając, trąbiąc, tańcząc i powiewając flagami. Zupełnie stosowne jest noszenie w tym czasie śmiesznych nakryć głowy, ubrań i makijaży - oczywiście pod warunkiem, że są w barwach narodowych. Nikogo nie drażnią ustawieni na każdym rogu policjanci (tym razem było ich w sumie niemal 500) czy ochroniarze. Zakopiańczycy przestali nawet narzekać na utrudnienia w ruchu. Uwaga wszystkich skupiona jest bowiem na rzeczy najważniejszej - czy Małysz będzie pierwszy, czy nie. Ważny staje się najdrobniejszy szczegół kondycji fizycznej i psychicznej mistrza. Jak znosi to on sam? - Nie jest łatwo - mówi Adam Małysz - skakać, gdy wszyscy poklepują cię przed startem i pytają: ?Panie Adamie, czy pan wygra? Byłem zestresowany. Nie chciałem jednak zawieść publiczności, bo takiej, jak tutaj, nie ma nigdzie. Ten tumult na dole potrafi zdekoncentrować, ale za to w powietrzu ryk kilkudziesięciu tysięcy ludzi fantastycznie niesie. Tego, co w sobotę, nie przeżyłem jeszcze nigdy. Tak swobodnie podczas zawodów Adam Małysz nie zachowywał się nigdy. Nie chował się za ochroniarzy, swobodnie rozmawiał z dziennikarzami. Był spokojny i pewny siebie. Niewątpliwie miał powody do radości. Ten sezon letni przełamał jego trwającą półtora roku gorszą passę. Przezwyciężył też nękającą go kontuzję nogi. Ale chyba nie tylko to było powodem dobrego nastroju naszego skoczka. Emanowała z niego równowaga. Na luzie mówił o tym, że musi poprawić kilka błędów w technice skoku, że w życiu sportowca są lepsze i gorsze dni, choćby dlatego, że się nie wyspał i że najważniejsze dla niego jest nie zwycięstwo, a zadowolenie ze startu i pewność siebie. - Skakałem dobrze, ale mógłbym lepiej na tej skoczni. Cieszę się, że mam co poprawiać, ale najbardziej mnie cieszy, że odzyskałem radość skakania - mówił dziennikarzom w centrum prasowym. Podczas Grand Pirx dobrze spisała się też pozostała część naszej ekipy. Dobrą formę pokazał Robert Mateja i Krystian Długopolski. W niedzielę w konkursie drużynowym Polacy zajęli szóste miejsc na 15 startujących drużyn. W zawodach nie wziął udziału Mateusz Rutkowski - odsunięty przez Heinza Kuttina za niesportowe zachowanie. Jego koledzy zgodnie nie komentowali, co się za tym kryje. Nieoficjalnie mówi się, że młody zawodnik nieodpowiedzialnie zachowywał się podczas zgrupowania za granicą, a na rozpoczęcie roku szkolnego przyszedł nie całkiem trzeźwy. Ten rokujący nadzieje chłopak ze Skrzypnego (podwójny mistrz świata juniorów) dostał ostatnią szansę utrzymania się w reprezentacji - wyjazd na letni konkurs w Predazzo. - Albo sport, albo zabawa - stawia warunek Heinz Kuttin. W gronie naszych skoczków nie było też ostatniej rewelacji - dziesięcioletniego Klimka Murańki z Zakopanego, który przed kilkoma dniami skoczył 135 metrów. - Podczas tego skoku Klimek leciał z najwyższej belki. Normalnie, przy swoich 30 kilogramach, miałby kłopoty z przeskoczeniem buli - tłumaczy Apoloniusz Tajner, kapitan sportowy PZN. Zakopiańczykowi na razie pozostają więc mniejsze obiekty. Letnie Grand Prix mamy już za sobą. Pozostaje satysfakcja ze znakomitej oceny imprezy przez międzynarodowych gości. Znowu zostali pozytywnie zaskoczeni. Jedynie tai się gdzieś żal, że rekord skoczni na igelicie nie należy do Polaka. W niedzielę Norweg Daniel Forfang skoczył na odległość 139,5 metra.


Murzasichle aktualności | aktualności, archiwum

tygodnik

Murzasichle miasteczko
Murzasichle OnLine Odbierz pocztę Zakopiańskie Forum Dyskusyjne Zakopane OnLine

Murzasichle | historia | kultura i sztuka | galeria | komunikacja | wyciągi narciarskie | handel i usługi | gastronomia | mapka | aktualności | kontakt
Murzasichle noclegi: Pensjonaty | Ośrodki wypoczynkowe / Domy wczasowe | Pokoje Gościnne | Apartamenty | Willa | Wynajem domków
© Murzasichle 2008   

Valid HTML 4.01! Informacje RSS z Murzasichla