| |
[17-09-2004 ] Płoty na Lipkach
Płot coraz solidniejszy, przejścia nie ma, postępowanie w toku - tak w skrócie przedstawia się sytuacja u wylotu ulicy Pod Lipkami - ulicy miejskiej tylko częściowo. Lipki - oaza zieleni i górskich widoków w starej części Zakopanego mogą być zagrożone. Ścieżka pod Lipkami - skrót prowadzący z ulicy Kościeliskiej do Kasprusi był jeszcze zanim zbudowano tu osiedla mieszkaniowe i poprowadzono ulicę Księdza Stolarczyka. Jak niegdyś większość zakopiańskich przejść jej fragment stanowiła tzw. gęsia szyjka. Gęsie szyjki ułatwiały życie pieszym mieszkańcom, oszczędzając nadkładania drogi. Niestety, znikają on wraz z odzyskiwaniem działek i grodzeniem ich. Taki los spotkał też gęsią szyjkę pod Lipkami. Tutaj jednak problem okazał się rangi społecznej. W latach siedemdziesiątych ścieżkę pod Lipkami całą wyasfaltowano (łączenie z wąskim przejściem) i stała się ona ulicą miejską. Do wiosny tego roku chodziły nią tysiące ludzi - przede wszystkim dzieci i młodzież do szkoły i z powrotem. Wiosną właścicielka rosnącej obok budowy zagrodziła ulicę płotem. Okazało się, że przecina ona jej działkę. Miasto kazało jej płot usunąć, powołując się na ustawę z 1998 o drogach publicznych, według której drogi publiczne z mocy prawa stają się własnością gminną. Ulica Pod Lipkami spełnia wszelkie wymogi ustawy i miasto ma prawo wywłaszczyć ją i wypłacić właścicielom odszkodowanie. Dopiero potem stanie się prawnym właścicielem tego fragmentu działki. Problem w tym, że wniosek o wywłaszczenie za odszkodowaniem musi złożyć właściciel, a on po prostu tego nie chce. Wszczęte więc zostało postępowanie administracyjne. Ile potrwa - zależy głównie od tego, czy właścicielka budowy będzie się odwoływać. Pat prawny, a przejścia jak nie ma, tak nie ma. Lipki to jedno z bardziej malowniczych miejsc Zakopanego. Z łąk naturalnie łączących się z reglem roztacza się wspaniały widok na Giewont i Tatry. To ulubiona trasa spacerów, położona w centrum, niemal z zasięgu ręki. Zimą doskonały stok dla początkujących narciarzy. Tu jeszcze przed wojną rozgrywały się zawody Koziołka Matołka. Teraz miejsce to jest zagrożone przez coraz intensywniejsze budownictwo wielkokubaturowe. Apartamenty z widokiem na Giewont kuszą szybkim zyskiem. Na Lipkach wydzielane są działki i pojawia się coraz więcej płotów. Od tego, jak zakończy się spór o ulicę Pod Lipkami, zależy więc przyszłość tej dzielnicy.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|