| |
[21-09-2004 ] Bezradni radni
- Doszedłem do wniosku, że jesteśmy bezradni - tak dyskusję o bezpieczeństwie publicznym w Zakopanem rozpoczął Andrzej Karpiel,0 wiceprzewodniczący rady miasta i przewodniczący komisji ekonomiki i rozwoju. Pod koniec miesiąca zbierze się specjalna połączona komisja, by zaradzić bezradności radnych. O bezpieczeństwie i porządku publicznym radni dyskutują nie pierwszy raz. Pierwszy raz jednak zupełnie otwarcie przyznali, że tak naprawdę nie są w stanie wielu rzeczy zmienić. Nielegalny handel na Krupówkach, samowola budowlana pod Krokwią i na Gubałówce, koczowanie pijaków na ulicach i skwerach, nielegalni stacze - to tylko niewielka część problemów, które wydają się być nierozwiązywalne. - To wina braku monitoringu - stwierdził radny Władysław Łukaszczyk - winni są ci, którzy go nie chcą, a nie chce policja i straż miejska. Według radnych winne są nie tylko służby mundurowe, które przymykają oczy na wiele spraw, ale też zakopiański sąd, który w bezprawnych działaniach dopatruje się jedynie niskiej szkodliwości społecznej. - Jak to możliwe - pytał Andrzej Karpiel - że nielegalny handlarz z Krupówek dostaje karę 500 złotych, podczas gdy dziennie zarabia na ulicy do tysiąca złotych. Nic dziwnego, że wraca, kpiąc z przepisów. Przykładów urzędniczej bezmyślności padało więcej. Radni mówili o wydawanych pozwoleniach dla firm z dużym transportem, które prowadzą działalność w miejscach, gdzie może dojechać tylko samochód poniżej 5 ton, o hotelach i pensjonatach bez kanalizacji i koszy na śmieci. Lista spraw, które radni chcieliby w mieście zmienić, a nie są w stanie - jest długa. Dlatego też postanowili zwołać specjalną komisję, w której udział wezmą przedstawiciele, policji, straży miejskiej, sądu, sanepidu, miasta oraz prawnicy.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|