Murzasichle przewodnikMurzasichle OnLine
Murzasichle turystyka
Murzasichle pogoda
Murzasichle informator


   20 listopada: noc 0°C | dzień 4°C | ciśnienie: 907 hPa
      warunki biometeorologiczne obojętne
      wiatr: 15 km/h zachodni
   21 listopada: noc 0°C | dzień 3°C | ciśnienie: 896 hPa
      warunki biometeorologiczne obojętne
      wiatr: 6 km/h zachodni
Apteka dyżurna: Zakopane ul. Chramcówki 34, tel. 206 82 21
Salon komputerowy i serwis: ul. Nowotarska 46, tel. 2001 913


Aktualności z Murzasichla i okolic

  [09-10-2004 ] Urzędnicza ignorancja

Zakopiańscy radni są rozżaleni. Ich wnioski z komisji i interpelacje przepadają w biurkach wydziałów i referatów. Tylko opozycja głośno mówi o braku szacunku wobec rady, ale niemal każdy radny - czy z lewa, czy z prawa - potrafi dać przykład na urzędniczą ignorancję. Zaczęło się od koszy i planu zagospodarowania przestrzennego. Radny Marek Trzaskoś w imieniu mieszkańców Chramcówek poprosił o ustawienie na tej ulicy kilku koszy na śmieci, które decyzją zarządu poprzedniej kadencji zostały stamtąd zabrane. - Trzy miesiące temu prosiłem burmistrza Owczarka o 3 kosze, żeby było gdzie wrzucić przysłowiowy papierek po cukierku - mówił na ostatniej sesji. - Potem złożyłem wniosek i dostałem odpowiedź z Referatu Dróg z wyliczeniem, ile koszy na której ulicy stoi. Po podsumowaniu naliczyłem ich 140, a podobno jest ich w mieście 400. Gdzie jest reszta i dlaczego nie można trzech przesunąć na Chramcówki - pyta radny. Odpowiedź naczelnika referatu padła niemal natychmiast - ironiczna, a nawet złośliwa. Najpierw radny dowiedział się, że do 7 koszy, które niegdyś na owej ulicy stały ciągle podrzucano śmieci - urzędnicy je skontrolowali (sic!), a potem Dariusz Wysłouch zapewnił go, że dostanie wykaz wszystkich 400 koszy, bo... i tak nie przestanie się o nie dopytywać. Następnie dodał coś, co miało być żartem: - Na Chramcówkach rzeczywiście jest tyle punktów sprzedaży cukierków, że kosze są niezbędne. I wreszcie spuetnował: - Kiedyś miasto wydawało na wywóz śmieci z koszy 1 mln złotych. Po ich zlikwidowaniu wydajemy ok. 400 tysięcy. - To jest głos społeczeństwa, nie bagatelizowałbym go, a teraz czuję się tak, jakbym to ja podrzucał miastu śmieci - odpowiedział zrezygnowany radny Trzaskoś. Na tej samej sesji Alicja Szatkowska upomniała się o złożoną też trzy miesiące temu interpelację w sprawie stanu przygotowań do planu zagospodarowania przestrzennego miasta i spisu wydanych decyzji o warunkach zabudowy. - Dlaczego nas lekceważycie? - spytała wprost urzędników siedzących po drugiej stronie sali. Jerzy Chlebiński, naczelnik wydziału architektury i urbanistyki, odpowiadał długo. Zaczął od tego, że wielokrotnie z radną rozmawiał i myślał, że to wystarczy, a skończył na tłumaczeniu zawiłości wprowadzania zmian do ustawy o planowaniu przestrzennym. W sukurs przyszedł mu burmistrz Piotr Bąk. - Prosiłbym, żeby pani nie domniemała, że to lekceważenie - stwierdził i w kilku słowach wytłumaczył, dlaczego nie opłaca się obecnie przystępować do prac nad planem. Nie powiedział jednak, dlaczego odpowiedź padła dopiero po trzech miesiącach, a o spisie warunków zabudowy w ferworze dyskusji zapomniano. Między interpelacjami radnych i wystąpieniami urzędników głos w dyskusji zabrali też przewodniczący rady Henryk Krzeptowski Bohac, który robił wszystko, by jego koledzy nie mogli dokończyć wypowiedzi oraz Władysław Łukaszczyk, wiceprzewodniczący, który stwierdził krótko: - Mam dla kolegów radnych sugestię, żeby przeczytali statut i dowiedzieli się, co to jest interpelacja, a co zapytanie. To, co jest teraz, to zwykła pyskówka. Ta sesja przelała czarę goryczy. Radni postanowili upomnieć się o prawo do interpelacji oraz przycisnąć urzędników choćby przez formalne - czyli dokumentowane na posiedzeniach komisji - wnioski. - Taka sytuacja trwa do dawna - mówi radny Wojciech Solik. On przez dwa miesiące nie mógł się doczekać na odpowiedź, czy ujęcia wody pitnej w Zakopanem są należycie zabezpieczone. Najpierw usłyszał w Wydziale Ochrony Środowiska, że to sprawa spółki wodno-kanalizacyjnej Sewik, a gdy naciskał, okazało się, że dokumenty w tej sprawie są w urzędzie od marca! - Myślałem, że się pan dogadał z prezesem Sewiku - tłumaczył się naczelnik wydziału. - Ja składam interpelacje na ręce burmistrza i od niego oczekuję wyjaśnień - odpowiedział radny Solik. Janusz Majcher nie kryje rozgoryczenia. - Nasze wnioski z komisji i interpelacje przepadają, a jak dostajemy wreszcie odpowiedź, to jest ona lakoniczna i nic z niej nie wynika. Najczęściej jednak okazuje się, że problem, z którym się zwracamy, jest nierozwiązywalny. Zero działania. My sobie mówimy, a rzeczywistość toczy się własnym torem. Łatwiej jest bowiem wymienić krawężnik - to wymierne działanie - niż zrobić coś z nielegalnym budownictwem. Z problemem braku działań i odpowiedzi na wnioski borykają się także radni związani z obozem rządzącym. Oni mówią jednak o tym ciszej. Stanisław Chyc na jednej z komisji, upominając się po raz kolejny o remont domu przy Drodze do Olczy, zagroził nawet wystąpieniem z klubu Zamoyskich. Dziś mówi, że to żart, ale remont wywalczył. Władysław Łukaszczyk przez całą wiosnę upominał się o miejski monitoring. Żadna z odpowiedzi komendanta Straży Miejskiej go nie satysfakcjonowała. Teraz czeka na wynik kolejnego przetargu. Leszek Dorula z koalicyjnego z Zamoyskimi Klubu Jedności Tatrzańskiej uważa, że interpelacje podczas sesji powinny dotyczyć jedynie spraw, które nie są omawiane na komisjach, chyba że sprawa jest ważna społecznie. Sam jednak też przyznaje, że na komisjach tylko się mówi i mówi, a problemy, z którymi boryka się miasto jak były, tak są. Wymienia jednym tchem: naganiaczy na kwatery, pijaków na kępach, czarny rynek turystyczny, chaos na Krupówkach. - Musimy coś z tym wreszcie zrobić - mobilizuje kolegów Marzena Mitan-Abel niemal na każdej komisji. Wygląda na to, że wreszcie ktoś jej zaczął słuchać. *** Statut Miasta Zakopanego mówi, że interpelacja dotyczyć powinna spraw o zasadniczym znaczeniu dla miasta. Jest wskazaniem konieczności rozwiązania problemu i żądaniem zajęcia stanowiska przez właściwy organ magistratu. Na razie praktyka pokazuje jednak, że o tym, co tą zasadniczą sprawą jest, decydują nie radni, a urzędnicy. Oni pouczają i mówią radnym: to możemy zrobić, a tego nie zrobimy. Wielokrotnie wytykają błahość zgłaszanych spraw. Rzadko się zdarza, by pokazywali sposoby ich rozwiązania. A radni proszą zwykle o sprawy proste, codzienne bolączki swojego elektoratu - załatanie dziury, utwardzenie drogi, porządek na ulicy, egzekwowanie sprzątania po pasach, bezpieczeństwo na osiedlu. W urzędniczych pokojach sprawy te urastają do rangi problemów co najmniej politycznych, a zawsze finansowych. Powstaje błędne koło. Radni uchwalają budżet, ale już potem nie mają wpływu na wydawanie pieniędzy. Tak jak radny Trzaskoś dowiadują się, że trzy kosze na Chramcówkach to zbyt duże obciążenie dla budżetu.


Murzasichle aktualności | aktualności, archiwum

tygodnik

Murzasichle miasteczko
Murzasichle OnLine Odbierz pocztę Zakopiańskie Forum Dyskusyjne Zakopane OnLine

Murzasichle | historia | kultura i sztuka | galeria | komunikacja | wyciągi narciarskie | handel i usługi | gastronomia | mapka | aktualności | kontakt
Murzasichle noclegi: Pensjonaty | Ośrodki wypoczynkowe / Domy wczasowe | Pokoje Gościnne | Apartamenty | Willa | Wynajem domków
© Murzasichle 2008   

Valid HTML 4.01! Informacje RSS z Murzasichla