| |
[11-10-2004 ] Koniec przychodni
To ostatnie tygodnie zakopiańskiej przychodni przy ul. Gimnazjalnej. Jej podział i przeorganizowanie na kilka niepublicznych zakładów zdrowia są niemal przypieczętowane. Ostateczną decyzję musi wydać rada miasta. W listopadzie mają odejść lekarze rodzinni. Potem usamodzielnią się pielęgniarki szkolne, na końcu gabinety stomatologiczne. Zmiany mają się zakończyć do pierwszego kwartału przyszłego roku. W ich miejsce powstaną niepubliczne zakłady zdrowia, które podpiszą - już na własną rękę - kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia. Miasto nie będzie więcej finansować służby zdrowia. Lekarze rodzinni przeniosą się na ulicę Orkana i wynajmą pomieszczenia należące do miasta i PSS - dawna siedziba telewizji i praktycznej pani. Być może tutaj też urzędować będą stomatolodzy. Pielęgniarki szkolne działać będą w szkołach. - Gmina nie ma obowiązku finansowania służby zdrowia - tłumaczy Grzegorz Cisło, sekretarz miasta - jest tylko organem założycielskim i nadzorującym. Zresztą prywatyzacja opieki zdrowotnej zapisana została w naszej strategii - dodaje. Lekarze mają nadzieję, że razem z nimi przeprowadzą się ich pacjenci. Ci jednak będą mieli wybór. W Zakopanem istnieje już kilka niepublicznych przychodni, które całkiem dobrze sobie radzą. Nie ma tu kolejek i tłumów. Do lekarza można się dostać praktycznie z ulicy i przez cały dzień. Po przychodni na Gimnazjalnej pozostanie tylko historyczne budynek postawiony przed wojną specjalnie jako siedziba lekarzy i utracony w ubiegłym roku na rzecz ZUS-u oraz ponad 140 tysięcy długu wygenerowanego przez Samodzielny Publiczny Zakład Podstawowej Opieki Zdrowotnej. Miasto będzie musiało go spłacić, chyba że Trybunał Konstytucyjny wyda wyrok stwierdzający, że zapis ustawy o przejmowaniu długów likwidowanych placówek zdrowia przez gminy i powiaty jest niezgodny z Konstytucją.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|