Murzasichle przewodnikMurzasichle OnLine
Murzasichle turystyka
Murzasichle pogoda
Murzasichle informator


   4 grudnia: noc -4°C | dzień 4°C | ciśnienie: 900 hPa
      warunki biometeorologiczne obojętne
      wiatr: 6 km/h wschodni
   5 grudnia: noc 2°C | dzień 5°C | ciśnienie: 902 hPa
      warunki biometeorologiczne obojętne
      wiatr: 12 km/h południowo-zachodni
Apteka dyżurna: Zakopane ul. Krupówki 39, tel. 206 33 31
Salon komputerowy i serwis: ul. Nowotarska 46, tel. 2001 913


Aktualności z Murzasichla i okolic

  [24-10-2003 ] Alkoholizm - śmiertelna diagnoza.

Wczesne leczenie alkoholizmu, gdy przymus picia nie jest jeszcze tak duży, jest bardzo ważne. Szybka reakcja może spowodować, że zamiast kilkanaście lat, człowiek będzie pił kilkanaście miesięcy... Z Maciejem Jachymiakiem, psychiatrą, specjalistą zajmującym się leczeniem alkoholizmu, rozmawia Józef Figura - Kiedy używanie alkoholu przeradza się w nadużywanie. Czy można zauważyć granicę, za którą pijący staje się alkoholikiem? - Granica jest płynna, choć są pewne fazy nadużywania. Jest tzw. picie ryzykowne, nadużywanie i ostatecznie - uzależnienie. Pierwsza z nich polega na piciu w sytuacjach, w których absolutnie się nie powinno tego robić, np. w pracy czy przed prowadzeniem samochodu. To powoduje podniesienie ryzyka szkód, wynikających z picia alkoholu. Ludzie mogliby nie pić, ale z jakichś przyczyn, których nie chcą sobie uświadomić, piją w sytuacjach, w których absolutnie nie powinni. Z tej grupy po jakimś czasie rekrutują się alkoholicy. Kolejna faza, nadużywanie, to wypijanie bardzo dużych ilości alkoholu, choć jeszcze bez ciągów alkoholowych. Na tym etapie też jeszcze nie ma przymusu picia, ale pije się dużo, często i ryzykownie. Te dwie fazy dotyczą kilku milionów Polaków! Później przychodzi przymus picia, brak kontroli, ciągi - czyli choroba alkoholowa. Śmiertelna choroba. - Przejście z fazy picia ryzykownego do uzależnienia to tylko kwestia czasu? - Najczęściej. - Tymczasem pijącemu wydaje się, że w każdej chwili może przestać... - Większość alkoholików nie jest świadoma swoich problemów z alkoholem. Alkoholizm to choroba, w której człowiek bardzo długo się oszukuje. Bywa, że uzależniony pije miesiącami, wierząc, że w każdej chwili może przestać. - U rodziny też występuje podobny mechanizm zaprzeczania. - To przykre uświadomić sobie, że ktoś bliski jest alkoholikiem. Rodzina nie chce brudów wywlekać na zewnątrz, więc bardzo często podświadomie zaprzecza temu, co się dzieje. To może trwać latami, do czasu, gdy picie przybiera takie formy, że już się nie da wytrzymać. - To, że ktoś za późno zaczyna się leczyć, jest więc po części winą rodziny... - Trzeba zrozumieć lęk i nadzieję, że może się coś zmieni, poprawi, że nie jest jeszcze tak źle... Żony boją się, że doprowadzą do rozpadu małżeństwa, jeśli oddadzą sprawę o przymusowe leczenie do komisji alkoholowej czy sądu. Ale paradoksalnie właśnie wyjście z problemem poza rodzinę może tę rodzinę uratować! - Faza picia ryzykownego czy nadużywania to jeszcze nie alkoholizm. Czy wówczas można samemu przestać pić? - Wątpię. Gdyby ktoś był na tyle odpowiedzialny, do tego stanu po prostu by nie doszło. Możliwości samokontroli przez osobę pijącą i jego rodzinę są raczej niewielkie. Bez pomocy z zewnątrz czarno widzę wyjście. - Niezbędna jest więc wizyta w poradni? - Jest wiele różnych form pomocy, trzeba tylko z nich korzystać. Są poradnie fachowe dla osób z problemem alkoholowym, są też organizacje samopomocowe - kluby abstynentów czy anonimowi alkoholicy. Wszędzie można zwrócić się o pomoc. Z mojego punktu widzenia pierwsze kroki powinno się kierować do poradni, bo tam pracują wykwalifikowani terapeuci, którzy postawią prawidłową diagnozę problemu i ewentualnie skierują dalej. Praktycznie w każdej gminie działa komisja ds. rozwiązywania problemów alkoholowych, a w niej powinien być ktoś dysponujący fachową wiedzą na ten temat. - Trudno jednak niekiedy zdobyć się na odwagę i przyznać do swoich problemów z piciem w miejscu zamieszkania. Może lepiej byłoby pójść po poradę gdzie indziej? - Można, ale moim zdaniem człowiek powinien leczyć się tam, gdzie mieszka. Co to znaczy, że ktoś się krępuje? Ludzie najczęściej i tak wiedzą, kto z kim pije i rozrabia przy alkoholu. - Ale trzeba przyznać się, że się pije, tymczasem paraliżuje strach. - Fałszywy strach. Jeśli ktoś chce zrobić porządek ze swoim nadmiernym piciem, to pierwszą rzeczą, jaką powinien zrobić, jest przyznać się do tego. Nie mówię, by chodzić i rozpowiadać to wszystkim, ale pozbyć się fałszywego wstydu. Ktoś, kto zaakceptuje fakt, że jego problem jest powszechnie znany, przestanie się tego wstydzić, a zacznie szukać wyjścia - robi pierwszy krok do sukcesu. Podstawą jest uznanie własnej bezsilności wobec alkoholu. - Jest jeszcze lęk przed samą terapią. - Bo ludzie nie wiedzą, na czym taka terapia polega. Myślą, że tam się na nich będzie krzyczeć, że stosuje się kary... Nic podobnego! Ci, którzy przychodzą, przekonują się sami, że nic złego się nie dzieje. Jest rozmowa, przekazywanie wiedzy na temat wpływu alkoholu na organizm. Odfałszowanie tego, co człowiek o alkoholu myśli. Uczymy umiejętności odmawiania sobie alkoholu, życia bez niego, radzenia sobie ze stresem. Oczywiście, nie wszyscy są w stanie się tego nauczyć, więc rodzą się plotki, że leczenie odwykowe jest nieskuteczne, a alkoholik, jak ma pić - to będzie... Ale przecież wielu ludzi skorzystało z tego typu terapii i ma wieloletnią abstynencję. - Dużą rolę ma odpowiednie zachowanie rodziny, najbliższych. - Najczęściej rodzina zbyt długo toleruje picie alkoholu. Żony są wściekłe, ale sprzątają po pijącym mężu wymiociny, piorą pokrwawione ubrania, rano przynoszą piwko na kaca, dokarmiają, a tatuś, jak dojdzie do siebie, idzie pić znowu, nie ponosząc żadnych konsekwencji. Żony biorą na siebie ciężar utrzymania rodziny. One stają się głową rodziny, a alkoholik jest kolejnym dzieckiem - brudnym, niesfornym, któremu trzeba dać pieniądze i wszystko zorganizować. Latami trwa takie ułatwianie picia. Gdyby wcześniej mąż musiał sam ponieść konsekwencje uzależnienia - to wcześniej poszedłby się leczyć. Nie namawiam do rozbijania związków. Ale właśnie przez to, że alkoholizm tak długo bywa kryty - tych związków już nie daje się uratować. A przecież jest mnóstwo mechanizmów leczenia, nawet przymusowego. Wczesna interwencja, gdy przymus picia nie jest jeszcze tak duży, a organizm nie wytworzył olbrzymiej tolerancji na alkohol, jest bardzo ważna. Szybka reakcja małżonki może spowodować, że zamiast kilkanaście lat, człowiek będzie pił kilkanaście miesięcy. - Czy jednak przymusowe leczenie może być skuteczne? - W przypadku alkoholizmu zawsze jest jakiś przymus - czy ze strony rodziny, czy pracodawcy. Rzadko zdarza się, by alkoholik sam doszedł do wniosku, że przesadził. Bardzo wielu takich, którzy byli strasznymi chojrakami, nic o alkoholizmie nie wiedzieli i zostali skierowanie na leczenie na przykład przez sąd, podczas terapii osiąga znakomite efekty. Po prostu otwierają się im oczy i przestają pić. - Całkowicie? - Kiedyś uważano, że celem leczenia jest zupełna abstynencja. Teraz patrzymy na to inaczej - sukces jest już wtedy, gdy uda się zmniejszyć okresy picia, ilości wypijanego alkoholu. Jeśli w roku alkoholik będzie pił nie 11 miesięcy, tylko 2 - to już jest lepiej. To są korzyści, choć może nie do końca takie, jak by się chciało... - Bo alkoholikiem się pozostaje na zawsze? Tak, alkoholikiem pozostaje się do końca życia. Brak kontroli picia pozostaje. Można jedynie być trzeźwym alkoholikiem. - Jest coraz więcej poradni, organizacji pomocowych. Czy przyszłość przyniesie opanowanie epidemii choroby alkoholowej? - Wręcz przeciwnie. Myślę, że uzależnienia będą stanowiły coraz większy problem. Czasy są takie, że presja psychiczna, np. w pracy, jest coraz większa. By poprawić sobie nastrój, ludzie piją, z początku zupełnie nie uświadamiając sobie skutków. Do tego w mediach widzimy reklamowe kampanie alkoholowe, a samorządy chcą zwiększać dochody, więc wzrasta liczba koncesji. To nie może odbyć się bez strat. Zyski z produkcji alkoholu - jak to ktoś policzył - są niższe niż szkody...


Murzasichle aktualności | aktualności, archiwum

tygodnik

Murzasichle miasteczko
Murzasichle OnLine Odbierz pocztę Zakopiańskie Forum Dyskusyjne Zakopane OnLine

Murzasichle | historia | kultura i sztuka | galeria | komunikacja | wyciągi narciarskie | handel i usługi | gastronomia | mapka | aktualności | kontakt
Murzasichle noclegi: Pensjonaty | Ośrodki wypoczynkowe / Domy wczasowe | Pokoje Gościnne | Apartamenty | Willa | Wynajem domków
© Murzasichle 2008   

Valid HTML 4.01! Informacje RSS z Murzasichla