| |
[18-10-2004 ] Żeby było widać
Dyrekcja TPN musi być widoczna i dlatego ogradza się wielkim płotem - tłumaczą pracownicy parku narodowego. Drewniane ogrodzenie i remont kamiennych ścieżek kosztował około 118 tys. zł. Świerkowe ogrodzenie wywołuje emocje w Zakopanem. Niektórym drewniane pale kojarzą się z indiańskimi totemami. Inni, wśród nich czytelnik, który telefonował do naszej redakcji, martwili się, że Tatrzański Park Narodowy wyciął na budulec wiekowe drzewa. - Świerki gotowe do wycinki i przeznaczone na tego typu prace powinny mieć około 100 lat - rozwiewa wątpliwości Wacław Zwijacz, odpowiedzialny w TPN za remonty i inwestycje. Nie ukrywa jednak, że pracownicy parku żywo o ogrodzeniu dyskutują. - Każdy widzi to inaczej. Jednym się podoba, innym nie, ale wszyscy płot zauważają i o to chodzi - tłumaczy. Parkan zaprojektowali architekci z zakopiańskiego Studia 51. Jak dowiedzieliśmy się w dyrekcji TPN, wielu zakopiańczyków nie wie, w którym miejscu znajduje się siedziba parku, a charakterystyczny płot ma zwrócić ich uwagę. Parkowcy wymieniają także kamienne ścieżki w sąsiedztwie dyrekcji TPN. Całkowity koszt remontu i budowy ogrodzenia wraz z materiałem to blisko 118 tys. zł.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|