Murzasichle przewodnikMurzasichle OnLine
Murzasichle turystyka
Murzasichle pogoda
Murzasichle informator


   4 grudnia: noc -4°C | dzień 4°C | ciśnienie: 900 hPa
      warunki biometeorologiczne obojętne
      wiatr: 6 km/h wschodni
   5 grudnia: noc 2°C | dzień 5°C | ciśnienie: 902 hPa
      warunki biometeorologiczne obojętne
      wiatr: 12 km/h południowo-zachodni
Apteka dyżurna: Zakopane ul. Krupówki 39, tel. 206 33 31
Salon komputerowy i serwis: ul. Nowotarska 46, tel. 2001 913


Aktualności z Murzasichla i okolic

  [25-10-2004 ] Kto wyczyścił kasetę

Kontrola w katowickim Urzędzie Kontroli Skarbowej potwierdziła doniesienia Marii Gliwy o zaniżaniu wysokości czynszu przez Włodzimierza S., byłego pracownika zakopiańskiej skarbówki i jednocześnie właściciela budynku przy Krupówkach. Niewiele brakowało, by sprawa została umorzona, bo kaseta z nagraniem rozmowy, będąca głównym dowodem - w tajemniczych okolicznościach została wyczyszczona. W maju tego roku (Podwójny czynsz TP nr 18) napisaliśmy o procederze podwójnych czynszów przy wynajmowaniu lokali - innych na umowie, innych - wielokrotnie wyższych - wypłacanych w rzeczywistości. To oszustwo dość częste nie tylko w Zakopanem. Sprawa opisana przez nas jest tym bardziej bulwersująca, bo osobą wymuszająca to oszustwo był pracownik urzędu skarbowego. Włodzimierz S. jest równocześnie właścicielem budynku przy Krupówkach. Jeden z lokali wynajmowała od niego od 1995 roku Maria Gliwa, właścicielka zakładu fryzjerskiego. Kłopoty zaczęły się, kiedy w 2000 roku Maria Gliwa stała się płatnikiem VAT. Jak ujawniła, żeby zapłacić właścicielowi lokalu różnicę pomiędzy faktycznym czynszem a kwotą na umowie, musiała zaniżać dochody, nie wbijając wszystkich dochodów na kasę fiskalną. Według jej relacji - Włodzimierz S. sam zasugerował, skąd ma brać brakującą kwotę - miała nie wstukiwać na kasę fiskalną usług W lipcu 2003 roku Maria Gliwa nagrała jedną z rozmów pomiędzy kamienicznikiem a nią i jej mężem. Kopię kasety dostarczyła do zakopiańskiej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wraz z kartką, na której były wyliczenia napisane ręką Włodzimierza S., dotyczące faktycznych kwot czynszu. Kaseta została przekazana z ABW do UKS w Krakowie, a następnie do UKS w Katowicach, gdzie przeprowadzana była kontrola dotycząca Włodzimierza S. - Po artykule w Tygodniku Podhalańskim w maju napisałam pismo do katowickiego UKS-u z prośbą o zbadanie nagrania rozmowy z panem S. - opowiada. W piśmie bogato cytuje rozmowę, która jest jasnym dowodem na proceder podwójnego czynszu. Pismo to wysłała także do Ministerstwa Finansów, UKS-u w Krakowie oraz skarbówki w Zakopanem. - Moje zaskoczenie było ogromne, kiedy zatelefonowali do mnie z UKS-u w Katowicach, mówiąc, że słów, które przytaczam, na kasecie nie ma. Praktycznie nagranie jest czyste. Komuś widocznie zależało na wyczyszczeniu tej kasety. Na szczęście miałam oryginał - opowiada Maria Gliwa. - Panowie z UKS-u poprosili mnie o przesłuchanie mojej kasety. Spotkaliśmy się 3 czerwca w Krakowie. Panowie z UKS-u w Katowicach przesłuchali w mojej obecności kasetę i spisali protokół - opowiada. - Pewnie, gdybym nie napisała tego pisma, nie wyszłoby na jaw, że kaseta została wyczyszczona i cała sprawa zostałaby umorzona - dodaje. Zanim kontrola dotycząca Włodzimierza S. zakończyła się, UKS w Krakowie nakazał Marii Gliwie spłatę ponad 9 tys. zł. To VAT od kwot nie wbitych na kasę fiskalna, do czego Maria Gliwa się przyznała. Chce to zwrócić, prosiła tylko o rozbicie rat na cztery lata. UKS zgodził się na rozbicie tych rat jedynie na rok. Kobieta liczy, że kiedy pozna wyniki kontroli, odzyska od Włodzimierza S. nadpłacone pieniądze. - Inspektor z Katowic, który przeprowadzał kontrolę, poinformował mnie jedynie, że kontrola, która wynikła z mojej skargi, zakończyła się 30 lipca. Także naczelnik zakopiańskiej skarbówki powiedział mi, że będę z jej wyników zadowolona. Wkrótce dowiedziałam się, że Włodzimierz S. nie pracuje już w skarbówce. Jednak do tej pory nie zostałam oficjalnie poinformowana o wynikach tej kontroli - opowiada Maria Gliwa. - To jakiś absurd - dodaje. Pokazuje pismo podpisane przez naczelnika zakopiańskiej skarbówki (odpowiedź na pismo w sprawie rozłożenia spłat na raty), które wyraźnie świadczy, że zna on wyniki kontroli: Z zawartych 2 stycznia 2001 roku oraz 2 stycznia 2002 roku umów najmu wynika, że Salon Fryzjerski s.c. Styl winien płacić wynajmującym lokal współwłaścicielom Włodzimierzowi i Elżbiecie S. miesięczny czynsz najmu w wysokości po 500 zł każdemu plus podatek VAT. Z materiału dowodowego wynika, iż w 2001 roku oraz w 2002 roku spółka cywilna płaciła (...) wyższe kwoty czynszu od określonych w umowach najmu. Faktycznie Spółka płaciła miesięczny czynsz najmu wyższy o 2,2 tys. zł, czyli w wysokości 3,2 tys. zł łącznie obydwu współwłaścicielom. O informacje na temat wyników kontroli poprosiła w oficjalnym piśmie, skierowanym do UKS w Katowicach, w odpowiedzi dowiedziała się, że jest to tajemnica skarbowa. - Czekam na wyniki tej kontroli, bo to jest podstawa, żebym mogła ubiegać się o zwrot od Włodzimierza S. nadpłaconych 160 tys. zł. Poza tym uważam, że wyniki tej kontroli powinny być ujawnione także dlatego, żeby innych zachęcić do ujawniania procederu podwójnych czynszów - tylko w ten sposób można to zjawisko zlikwidować - twierdzi. Jak dowiedzieliśmy się od Jacka Obidowskiego, naczelnika zakopiańskiej skarbówki, Włodzimierz S. odszedł ze skarbówki - umowa z nim została rozwiązana za porozumieniem stron. - Nie mogłem inaczej rozwiązać umowy pracy z panem S. niż w drodze porozumienia stron, bo nie mam prawomocnego orzeczenia sądu dyscyplinarnego. Zgodnie z prawem, pracownika mianowanego - jakim był Włodzimierz S., nie można wyrzucić z pracy - tłumaczy Jacek Obidowski. - Takie rozwiązanie było w interesie aparatu skarbowego - dodaje. Naczelnik zakopiańskiej skarbówki twierdzi, że nie zna wyników kontroli przeprowadzonej przez katowicki UKS. - Samo postępowanie kontrolne nic nie znaczy, muszą być wydane jeszcze decyzje, wtedy można by myśleć o postępowaniu dyscyplinarnym - dodaje. - Udowodniłam, że można wygrać, nawet jeśli kamienicznikiem jest ktoś taki, jak Włodzimierz S., pracownik skarbówki, osoba, która miała nad sobą parasol ochronny - mówi Maria Gliwa. Twierdzi, że jej historia powinna być zachętą dla innych najmujących i przestrogą, dla tych, którzy wymuszają takie oszustwa. Zaraz jednak przyznaje, że na razie jest usatysfakcjonowana połowicznie. - To, że Włodzimierz S. nie pracuje już w skarbówce, to za mało - powinien być zwolniony dyscyplinarnie. Liczę, że przynajmniej będzie mi musiał zwrócić pieniądze, które nadpłaciłam mu powyżej kwoty z umowy.


Murzasichle aktualności | aktualności, archiwum

tygodnik

Murzasichle miasteczko
Murzasichle OnLine Odbierz pocztę Zakopiańskie Forum Dyskusyjne Zakopane OnLine

Murzasichle | historia | kultura i sztuka | galeria | komunikacja | wyciągi narciarskie | handel i usługi | gastronomia | mapka | aktualności | kontakt
Murzasichle noclegi: Pensjonaty | Ośrodki wypoczynkowe / Domy wczasowe | Pokoje Gościnne | Apartamenty | Willa | Wynajem domków
© Murzasichle 2008   

Valid HTML 4.01! Informacje RSS z Murzasichla