| |
[25-11-2004 ] Park wodny za rok
Polskie Tatry - spółka skarbu państwa (72 proc.) i miasta Zakopanego (28 proc.) będzie jedynym właścicielem parku wodnego na Antałówce. Za kilka dni, 37 milionów złotych trafi na konto tej firmy. - Jest realna szansa, że za rok będziemy się kąpać w wodach termalnych Antałówki - przekonuje Edward Nadarkiewicz, prezes Polskich Tatr. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska scedował na nią swoje prawa do inwestycji na Antałówce. Brakujące na dokończenie budowy pieniądze - 37 milionów zł kredytu przekaże jeden z banków. Spłata kredytu odbywać się będzie przez 20 lat. W najbliższym czasie rozwiązana zostanie prawdopodobnie spółka Park Wodny, powołana niegdyś do realizacji inwestycji na Antałówce. Kierowana przez Tomasza Gluzińskiego firma kilkakrotnie zmieniała właścicieli. Jej udziałowcami były pierwotnie Geotermia Podhalańska, Polskie Tatry i firma budowlana Mitex S.A. Te dwie ostatnie odsprzedały później swoje udziały warszawskiej spółce projektowej Aqua Invest. Zanim Polskie Tatry zdecydowały się na przejęcie całej inwestycji, odsprzedały spółce Park Wodny część terenu pod przyszłym parkiem wodnym. Teraz w firmie finalizowany jest kontrakt ponownego odkupienia tej działki. Zmieniony został także projekt parku. - Okazało się, że nikt tu nie przewidział basenów z prawdziwą wodą termalną, czyli tego, co tak naprawdę ściąga tysiące turystów na Słowację - przekonuje Nadarkiewicz. W nowym projekcie są już dwa odkryte baseny z wodą termalną. Projektanci zadbali, aby wejście do nich odbywało się z ciepłego pomieszczenia. Do jednego z nich będzie można dostać się nawet specjalną podziemną zjeżdżalnią. Jak zapewnia dyrektor Edward Nadarkiewicz, podobnych atrakcji będzie więcej. Kręgielnie, sauny, bary suche i mokre. - Planujemy dziką rzekę. Pływanie z prądem albo pod prąd, to będzie spora frajda - zapowiada prezes. Woda termalna w basenach będzie miała około 32 stopnie. Wcześniej planowano podgrzewanie zwykłej wody. Zakładano bowiem, że park wodny stanie się głównym odbiorcą ciepła z Geotermii Podhalańskiej. Inwestująca wówczas GP planowała znaczne wpływy z parku, także jako odbiorcy ciepła. - Dobrze, że do tego nie doszło, to byłaby straszna plajta - uważa Nadarkiewicz.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|