| |
[29-11-2004 ] Kłody przed Geotermią
Jedną z dwóch decyzji, które mogą uratować przed upadkiem Geotermię Podhalańską, jest podłączenie do geotermalnej sieci Nowego Targu. Tymczasem w nieoficjalnych wypowiedziach przedstawiciele tego miasta mówią o spółce jako o kolosie na glinianych nogach. Twierdzą również, że nikt nie zgodzi się na podwyżki cen. W poniedziałek (22 listopada) zakopiańscy radni z komisji gospodarki komunalnej debatowali nad projektem zamiany należnego gminie podatku od nieruchomości na akcje Geotermii. Radny Władysław Łukaszczyk mówił, że nie jest to dobry pomysł, gdyż z podobnymi mogą zgłosić się inne spółki. Wiceburmistrz Krzysztof Owczarek uspokajał, że takie rozwiązanie da Zakopanemu większy wpływ na Geotermię, która w przyszłości ma się stać gminną spółką. Wiceburmistrz ostro skrytykował poprzedniego prezesa Geotemii Michała Urbana. - Ten pan wydawał wielkie kwoty na sprawy reprezentacyjne. Będziemy się domagać wyciągnięcia odpowiednich konsekwencji, a nawet zwrotu tych pieniędzy - stwierdził wiceburmistrz Owczarek. Dyrektor ds. technicznych Geotermii Wiktor Łukaszczyk ma nadzieję, że gminy zgodzą się na zamianę podatku na akcje, a dodatkowo do sieci przyłączy się Nowy Targ. - Chcemy razem z przedstawicielami Nowego Targu usiąść i zbadać, ile kosztowałaby energia geotermalna w tym mieście. Wiadomo, że jeżeli zwiększa się sprzedaż spada cena. Nieoficjalnie przedstawiciele Nowego Targu mówią, że nie są zainteresowani ciepłem geotermalnym. Nikt nie narzuci mieszkańcom bloków podwyżek cen. Dodatkowa trudność pojawi się przy poprowadzeniu do tego miasta geotermalnej rury. Protestować mogą właściciele gruntów.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|