| |
[04-12-2004 ] Śmigać bez kolejki
Wyjątkowo wcześnie rozpoczął się w tym roku sezon narciarski. W Zakopanem szusować można na przynajmniej trzech stokach: Kozińcu, Polanie Szymoszkowej i Nosalu. Z dobrych warunków korzystają na razie przede wszystkim tubylcy. Ze śniegu cieszą się kluby narciarskie. - Jazda z początkiem grudnia to wartościowa rzecz. Daje nam to półtora miesiąca treningu przed rozpoczęciem sezonu - mówi narciarka Małgorzata Tlałka, olimpijka z Sarajewa i Calgary. Zadowoleni są właściciele wyciągów. - Wierzę, że utrzyma się zimowa aura. Prognoz o ociepleniu w styczniu nie traktuję poważnie. W zeszłym roku o tej porze na stoku było zielono, a teraz już jeżdżą - tłumaczy Władysław Zwijacz, który uruchomił orczyk na Kozińcu. Jak na razie, nie obowiązują tu ceny sezonowe. Za 15 zjazdów na 200-metrowej trasie zapłacić trzeba 10 zł. Po Bożym Narodzeniu za te same pieniądze zjedziemy 11 razy. Na stokach pod Nosalem działają trzy wyciągi. Dla narciarzy przygotowano łatwą 145-metrową trasę dla początkujących (80 gr./zjazd), szeroki 240-metrowy stok (80 gr./zjazd) oraz część głównej trudnej trasy z czubka Nosala. Zniżkowe ceny obowiązywać będą do 17 grudnia. Tu także narciarze nie czekają w kolejkach, a trasy są sztucznie śnieżone. W tyle nie pozostaje stacja narciarska na Polanie Szymoszkowej. Działa tu mała kolej, która wywozi narciarzy za 4 i 3 zł.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|