| |
[31-10-2003 ] TPN kontra sołtysi.
Przepychanka trwa Tatrzański Park Narodowy odwołał się od decyzji starosty tatrzańskiego, który we wrześniu wydał decyzję o uznaniu spółek sołtysów podczerwińskich w Tatrach. Teraz o ewentualnym oddaniu wspólnocie terenów na terenie TPN zadecyduje wojewoda małopolski. Od wielu lat Andrzej Stelmachowski, specjalista prawa rolnego, przygotowywał opinię prawną, na podstawie której starosta tatrzański wydał decyzję o uznaniu wspólnoty sołtysów podczerwińskich, funkcjonującej jeszcze w połowie lat czterdziestych. Tym samym może nastąpić zwrot terenów, które kiedyś należały do sołtysów. Są one położone w granicach Tatrzańskiego Parku Narodowego, w rejonie Polany Jaworzyna Lejowa, Hali Kryta i Polany Kopki. Ich łączna powierzchnia wynosi 113 ha. Mimo takiej decyzji nie zostałyby naruszone granice TPN, nastąpiłaby tylko zmiana własności gruntów. Tymczasem TPN odwołał się od decyzji. - Nasza kancelaria prawna dopatrzyła się w decyzji starosty wielu uchybień - twierdzi Andrzej Marchlewski z TPN. - Według naszego rozeznania w okresie wywłaszczeń nie istniała taka spółka. W każdym razie o tym zadecyduje wojewoda. Ta sprawa badana jest wiele lat, jeszcze przez Urząd Rejonowy w Nowym Targu. My zarządzamy mieniem skarbu państwa, więc musimy wykorzystać wszystkie drogi prawne. Mamy taki obowiązek. Dziwne to, bo starosta również reprezentuje skarb państwa, a tak łatwo oddaje nieruchomości - dodaje. - Park wykorzystuje drogę administracyjną, która mu przysługuje. Tego się spodziewaliśmy - komentuje Andrzej Gąsienica Makowski, starosta tatrzański. - Teraz wszystko zależy od wojewody. Niezależnie od tego, jaka zapadnie decyzja, a wojewoda ma dwa miesiące czasu na jej podjęcie, na pewno któraś ze stron znowu się będzie odwoływała, tym razem do Naczelnego Sądu Administracyjnego - mówi. TPN odwołał się również od decyzji starosty, na mocy której mogą zostać oddane działki na Palenicy Białczańskiej, gdzie obecnie znajduje się parking. Tutaj starosta zakwestionował fakt, że teren jest wykorzystywany komercyjnie, z którego czerpie się zyski, a nie został przeznaczony na cele związane z ochroną przyrody. - Teren, gdzie znajduje się parking, jest wykorzystywany na cele użyteczności publicznej. Ma to związek z ochroną przyrody - zapewnia Andrzej Marchlewski. Teraz o ewentualnym oddaniu terenów w granicach TPN zadecyduje wojewoda małopolski. Decyzja zapadnie jeszcze w tym roku.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|