| |
[31-10-2003 ] Pilot TOPR oskarżony.
Od 6 miesięcy do 3 lat pozbawienia wolności grozi pilotowi śmigłowca TOPR, który w styczniu rozbił się w Murzasichlu. Zakopiańska prokuratura oskarża go o nieumyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa w ruchu powietrznym. Według zakopiańskiej prokuratury, pilot nie włączył instalacji ogrzewania wlotów powietrza, co doprowadziło do zgaśnięcia dwóch silników. Katastrofa w Murzasichlu miałaby więc być spowodowana błędem w pilotażu. Prokuratura posiłkowała się tu opinią ekspertów Głównej Komisji Badań Wypadków Lotniczych. Sąd Rejonowy zdecyduje o ewentualnej winie pilota. Śmigłowiec uczestniczył w akcji na lawinisku pod Rysami. 29 stycznia, wracając do Zakopanego, lądował awaryjnie w górnej części Murzasichla. Maszyna spadła 20 metrów od zabudowań. Mieszkańcy domu nie mieli wątpliwości, że żyją tylko dzięki ogromnemu doświadczeniu pilota. On sam twierdzi, że przyczyną wypadku był niesprawny śmigłowiec. W kwietniu Lotnicze Pogotowie Ratunkowe zwolniło pilota z pracy. Decyzję LPR pilot zaskarżył do sądu.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|