| |
[07-01-2005 ] Życie w chmurach spalin
Od wielu lat mieszkańcy okolic zakopiańskiej bazy PKS protestują przeciwko spalinom wytwarzanym przez autobusy. Baza jest usytuowana w samym centrum przy ul. Nowotarskiej. Niestety, wszelkie instytucje, które zajmują się tymi skargami, zrzucają na siebie obowiązek wyjaśnienia sprawy. We wrześniu państwo K., którzy najbardziej aktywnie zaangażowali się w protesty, otrzymali kolejną urzędniczą odpowiedź. Tym razem z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, który odsuwa w czasie załatwienie sprawy, gdyż wcześniej musi być wykonana „kontrola emitowanych zanieczyszczeń. Zakończy się ona do 15 października”. I od tego czasu cisza - mówi pan K. - Dzwoniłem do inspektoratu, co z tą kontrolą, ale odpowiedziano mi, że przez telefon nie udziela się informacji. I tak właśnie wygląda nasza walka z bazą autobusową i spalinami. To skandal, żeby w centrum zimowej stolicy Polski nie można było otworzyć okna. Najgorzej jest teraz, zimą, gdy autobusy długo rozgrzewają silniki i spaliny zasłaniają nam świat. Niestety, inne instytucje - zakopiański urząd miasta, Starostwo Tatrzańskie, urząd wojewódzki nie chcą zająć się tą sprawą. Właśnie dziś, we wtorek 4 stycznia, otrzymaliśmy podobną odpowiedź z ministerstwa środowiska. Nie wiem już, co mamy robić. Pod protestem sprzed kilku lat podpisało się kilkudziesięciu okolicznych mieszkańców - zauważa pani K. Tymczasem władze PKS, które przeszło prywatyzację, zapewniają, że starają się stosować katalizatory i ustawiać rozgrzewające się autobusy daleko od okien. Niestety, jak pokazują to zdjęcia wykonane przez państwa K., nie jest to prawdą. Mamy nadzieję, że może nowy, prywatny właściciel firmy postawi chociaż jakieś wysokie ekrany odgradzające nas od spalin, bo w interwencje urzędników już nie wierzymy - dodaje pan K.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|