| |
[25-01-2005 ] Prokuratura bada oszustwo
Prokuratura Rejonowa w Zakopanem wszczęła śledztwo w sprawie kursu szybkiego czytania, za który jedna z tutejszych rodzin musi zapłacić prawie 5 tys. złotych, mimo że tak naprawdę żaden kurs się nie odbył... Całą sprawę dokładnie opisaliśmy pod koniec listopada ubiegłego roku w artykule „Akwizycja oszustw”. Akwizytorka firmy D. z Warszawy odwiedziła zakopiańskie gimnazjum. Wbrew obowiązującym przepisom została wpuszczona na lekcję, zebrała adresy uczniów i z taką rekomendacją chodziła po ich domach, oferując kurs szybkiego czytania za 2 tys. złotych. Jedna z rodzin dała się namówić. Rodzice podpisali umowę, ale nie wiedzieli, że tak naprawdę jest to umowa kredytowa z bankiem. Chcieli ją wypowiedzieć. Okazało się to niemożliwe. Za kurs nie płacili i oprócz segregatora oraz kasety wideo nie otrzymywali też żadnych marteriałów dydaktycznych. Dług razem z odsetkami urósł do prawie 5 tys. złotych, sprawa trafiła do komornika. Rodzice zdecydowali się zawiadomić prokuraturę o oszustwie, którego miała się dopuścić firma D., nie informując ich, jaki charakter ma podpisana umowa i wykorzystując bezprawnie zdobytą rekomendację szkoły. Prokuratura wszczęła śledztwo, które prowadzą zakopiańscy policjanci. Odbyły się już pierwsze przesłuchania.
Murzasichle aktualności
| aktualności, archiwum

|