Murzasichle przewodnikMurzasichle OnLine
Murzasichle turystyka
Murzasichle pogoda
Murzasichle informator


   20 lipca: noc 9°C | dzień 20°C | ciśnienie: 912 hPa
      warunki biometeorologiczne obojętne
      wiatr: 11 km/h zachodni
   21 lipca: noc 10°C | dzień 16°C | ciśnienie: 912 hPa
      warunki biometeorologiczne obojętne
      wiatr: 13 km/h zachodni
Apteka dyżurna: Zakopane ul. Krupówki 39, tel. 206 33 31
Salon komputerowy i serwis: ul. Nowotarska 46, tel. 2001 913


Aktualności z Murzasichla i okolic

  [28-01-2005 ] Trzy dni z życia skoczka

Dzień rozpoczyna się o godzinie 7. Zawodnicy wybiegają na rozgrzewkę, krótki jogging. Potem śniadanie. Szwedzki stół dostępny jest od samego rana. Najszybciej znikają polskie sery, a zwłaszcza biały i oscypek. Centralny Ośrodek Sportu, hotel „Zakopane”. Tu na niespełna cztery styczniowe dni zatrzymują się uczestnicy pucharu świata w skokach. W sumie blisko 100 osób. Hotel zostaje zamknięty dla innych gości, a jego życie podporządkowane rytmowi konkursów. Czwartek wieczorem. Przyjeżdżają pierwsze ekipy. Zawodnicy, trenerzy, obsługa techniczna. Na piątek rano zaplanowano skoki treningowe, a po południu kwalifikacyjne. Rozlokowani zostają w pokojach jedno- dwu- i trzyosobowych. Nikt nikogo specjalnie nie faworyzuje, no może poza Adamem Małyszem, który w COS-ie ma swój apartament z widokiem na Giewont. Zawsze go dostaje, zawsze też mieszka w nim z żoną. To wyjątek - inni zawodnicy nie zabierają na zawody swoich bliskich. Stary jak na światowe standardy hotel „Zakopane” ma już 44 lata, ale skoczkowie bardzo sobie cenią pobyt w nim. Przede wszystkim są wszyscy razem - cały „cyrk Hofera”, jak złośliwi nazywają puchar świata w skokach. To rzadkość, bo w innych miejscowościach ekipy rozlokowywane są w osobnych pensjonatach. W ten sposób organizatorzy obniżają koszt zawodów - właściciele pensjonatów finansują pobyt zawodników - i angażują lokalną społeczność w sportowe życie. Skoczkowie bardzo sobie chwalą funkcjonalność hotelu. Na miejscu mają odnowę biologiczną, salę gimnastyczną, na której rozgrywają mecze piłki nożnej, basen, siłownię, salę judo, komorę kriogeniczną. Wokół teren idealny do porannej przebieżki. No i niemal na miejscu jest skocznia. Wystarczy podejść kilka kroków. Dzień rozpoczyna się o godzinie 7. Zawodnicy wybiegają na rozgrzewkę, krótki jogging. Potem śniadanie. Szwedzki stół dostępny jest od samego rana. Najszybciej znikają polskie sery, a zwłaszcza biały i oscypek. Jedzenie to w ogóle specjalność hotelu. - Już po trzech latach znamy upodobania naszych gości - mówi Barbara Ziach, kierownik „Zakopanego”. Wiadomo, że Niemcy najbardziej lubią jogurty czyste i podhalańskie, a Finowie truskawkowe. Wszyscy spijają nasze soki. Równie szybko znikają ciasta - sernik, babka drożdżowa, piaskowa, keks, makowiec. Bo dieta jest, ale raczej węglowodanowo-jarzynowa. Makarony, ryż, świeże owoce, warzywa gotowane, w tym duża ilość brokułów i szpinaku. Mięsa mało, a soli jeszcze mniej. Bywa, że mistrzowie skoków jedzą na obiad ryż polany śmietaną albo keczupem. Najtrudniej dogodzić Japończykom. Ale nikomu nie przeszkadza, że przywożą własne jedzenie, zamknięte w foliowych torebkach, a bywa nawet, że w pokojach gotują ryż. Po ich wyjeździe zostaje mnóstwo pałeczek. Zasadą jest, że każdy zawodnik musi czuć się tutaj jak u siebie. Przeciętny kibic nie zdaje sobie sprawy, że skoczkowie spędzają poza domem prawie 200 dni w roku, a w sezonie zmieniają miejsce pobytu co tydzień. Dlatego obsługa hotelu stara się spełniać każde ich życzenie. Po trzech latach nie jest to takie trudne, zwłaszcza że goście nie są zbyt kapryśni. - To bardzo skromni, spokojni ludzie - podsumowuje Barbara Ziach. - Za każdym razem witamy ich jak starych, dobrych znajomych. Wszyscy się już znamy. O godzinie 11 pierwszy oficjalny trening. Od 12. obiad, chwila przerwy na kawę z ciastem, o 16. drugi oficjalny trening i seria kwalifikacyjna. Potem kolacja i czas wolny. Często wypełnia go rozmowa z trenerem, psychologiem. Czasem uda się wyskoczyć do miasta. Skoczkowie lubią Zakopane za jego atmosferę. Na ulicach panuje nastrój zabawy, a ulicami snują się biało-czerwoni kibice. Jest pełno knajpek, dyskoteki. Niestety, czasu jest nie za wiele. O 22. w hotelu zapada cisza. Najgoręcej jest w dniu zawodów. Porządek dnia jest cały do nich dostosowany. W sobotę całe popołudnie i wieczór, w niedzielę przedpołudnie. Do tego dochodzą konferencja prasowe i niezliczone podpisy. Łowcy autografów potrafią dotrzeć pod hotel, mimo że jest to teren zamknięty. Wiedzą dokładnie, w którym oknie może ukazać się ich ulubieniec. I to też zawodnicy bardzo sobie cenią. Polacy kibicują nie tylko swoim skoczkom. No i wyjazd. Niektórzy opuszczają hotel już w niedzielę wieczorem, większość w poniedziałek rano. Za tydzień kolejny konkurs, w kolejnym miejscu.


Murzasichle aktualności | aktualności, archiwum

tygodnik

Murzasichle miasteczko
Murzasichle OnLine Odbierz pocztę Zakopiańskie Forum Dyskusyjne Zakopane OnLine

Murzasichle | historia | kultura i sztuka | galeria | komunikacja | wyciągi narciarskie | handel i usługi | gastronomia | mapka | aktualności | kontakt
Murzasichle noclegi: Pensjonaty | Ośrodki wypoczynkowe / Domy wczasowe | Pokoje Gościnne | Apartamenty | Willa | Wynajem domków
© Murzasichle 2008   

Valid HTML 4.01! Informacje RSS z Murzasichla